Być może już w lecie przyszłego roku będziemy świadkami wielkiego powrotu na Anfield. Jak donosi dziennik „Daily Mail” tym zawodnikiem, który miałby wzmocnić Liverpool FC jest Fernando Torres.
Hiszpański snajper jest obecnie numerem 1 w napadzie Chelsea FC, jednak na Stamford Bridge już myślą o sprowadzeniu do klubu nowego napastnika. Na szczycie listy życzeń The Blues znajduje się Radamel Falcao z Atletico Madryt, jednak żeby go kupić, Chelsea najpierw musiałaby się pozbyć Torresa.
Jak się okazuje, nie powinno być z tym większego problemu ponieważ popularny „El Nino” nie czuje się dobrze w Londynie. Jakby tego było mało, Hiszpan skonfliktował się ostatnio ze swoim menedżerem Roberto Di Matteo. W trakcie ligowego meczu z Queens Park Rangers Włoch ściągnął przedwcześnie Torresa z boiska, a ten zamiast na ławkę rezerwowych udał się bezpośrednio do szatni.
Przypomnijmy, że Torres bronił barw Liverpoolu w latach 2007-11. W 102 meczach w Premier League dla The Reds zdobył on aż 65 goli.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.