Będziemy wspierać Rajovicia, bo może dać nam dużo dobrego
Legia Warszawa znowu nie wygrała. W meczu z Motorem Lublin piłkę meczową miał na nodze Mileta Rajović, jednak znowu zawiódł.
Rajović miał być zbawieniem ataku Legii Warszawa. Z napastnikiem kupionym za krocie wiązano duże nadzieje. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna.
Duńczyk regularnie zawodzi, a w meczu z Motorem zmarnował wymarzoną okazję w doliczonym czasie gry. Na pomeczowej konferencji Rajovicia bronił trneer Inaki Astiz.
– Myślicie, że on nie chciał strzelić gola? Oczywiście, że chciał. Mileta mógł czuć, że nie wygraliśmy przez niego, ale to nie o to chodzi. Piłka to gra błędów. Będziemy go wspierać, bo może dać nam dużo dobrego. Jak trzeba będzie zostać z nim 10-15 minut dodatkowo, to będziemy to robić. Jesteśmy tu po to, aby pomóc piłkarzom. Nie myślałem o tym, że straciliśmy trzy punkty. Jedyne, o czym pomyślałem, to pomoc i wsparcie dla Milety – mówił Astiz.
Ostatniego gola Rajović strzelił 28 września, i to z rzutu karnego. (sul)
2 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Karol
2 grudnia, 2025 13:47
XDDDD
Jarek
2 grudnia, 2025 22:43
dobrze i fachowo, że trener go broni, nie można inaczej….. ale
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
XDDDD
dobrze i fachowo, że trener go broni, nie można inaczej….. ale