Śląsk Wrocław rozpoczął rundę wiosenną w PKO BP Ekstraklasie od dwóch porażek. W rozmowie z „Gazetą Wrocławską” obrońca wrocławian, Łukasz Bejger przeanalizował przyczyny przegranych starć z Pogonią Szczecin i Stalą Mielec, a także co gracze WKS muszą uczynić, aby wrócić na zwycięską ścieżkę.
– Jest w nas sportowa złość. Jesteśmy źli na siebie, że nie wykorzystaliśmy sytuacji i nie zdobyliśmy punktów – przedstawia sytuację we wrocławskiej szatni, 22-letni środkowy obrońca. – Załamywania się nie ma, bo wiemy, że potrafimy dobrze grać w piłkę. Jesteśmy zmotywowani by wygrać w Poznaniu i w kolejnych meczach.
Aby wygrać w najbliższą sobotę z Lechem, a także w następnych spotkaniach, Śląsk musi wrócić do stylu, który dawał mu punkty jesienią. – Jesienią często to my pierwsi strzelaliśmy bramkę, a potem potrafiliśmy naprawdę świetnie bronić. Chcemy do tego wrócić. To nam szło. Teraz musimy się mocniej otwierać, więc rywale dostawali lepsze okazje na zaskoczenie naszej obrony – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.