Belgia w ramach meczu 2 grupy dywizji A wygrała ze Szwajcarią 2:1. Dzięki zwycięstwu Czerwone Diabły objęły prowadzenie w tabeli.
fot. Marcos Brindicci/Reuters
Mecz między Belgią a Szwajcarią zapowiadał się jako pierwsze starcie o pierwsze miejsce w grupie 2 dywizji A. Obie drużyny wcześniej zgodnie wygrały z Islandią – Czerwone Diabły 3:0, a Helweci 6:0. Faworyta jednak nie trudno było wskazać. Belgowie to brązowi medaliści ostatniego mundialu w Rosji.
W spotkanie lepiej weszli jednak Szwajcarzy, którzy początkowo mieli optyczną przewagę. Już w drugiej minucie Xherdan Shaqiri oddał strzał na bramkę Thibaut Courtois, jednak bramkarz Belgów był w odpowiednim miejscu. Z biegiem meczu ta przewaga Helwetów stawała się coraz mniejsza, a do głosu dochodzili Belgowi. Dobre okazje mieli m.in. Yannick Carrasco i Eden Hazard, ale ich uderzenia mijały bramkę Yanna Sommera. Trudno było powiedzieć, że pierwsze 45 minut było porywające. Żadna drużyna z pewnością nie pokazała swojego potencjału.
Druga część spotkania stała pod znakiem lepszej postawy gospodarzy. Pierwsza bramka padła w 58 minucie. Zespołową akcję Belgów po podaniu Thomasa Meuniera wykończył Romelu Lukaku. Belgowie mieli okazje do podwyższenia rezultatu, ale tego nie robili, a wiadomo, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. W 76 minucie Szwajcarzy świetnie rozegrali rzut wolny. Mocną piłkę ze stałego fragmentu zagrał Shaqiri, głową do środka zgrał ją Nico Elvedi, a do siatki Belgów trafił Mario Gavranović. Równo 10 minut później Lukaku strzelił drugiego i jednocześnie decydującego gola w spotkaniu. Napastnik przed polem karnym zagrał do Driesa Mertensa, a ten od razu odegrał mu w tempo, dzięki czemu piłkarz Manchesteru United wyszedł na czystą pozycję i nie miał najmniejszych problemów z umieszczeniem piłki w siatce.
Spotkanie nie przyniosło więcej bramek. Szwajcarzy w ostatnich minutach chcieli wyrównać, ale gospodarze mądrze się bronili i dowieźli trzy punkty do końcowego gwizdka arbitra.
W grupie 2 prowadzą Belgowie, którzy mają 6 punktów. Drudzy są Szwajcarzy z trzema oczkami, a stawkę zamyka Islandia, która nie dość, że nie zdobyła ani jednego punktu, to nie strzeliła też żadnej bramki.
W niedzielny wieczór Portugalia po rzutach karnych pokonała Hiszpanię w finale Ligi Narodów. Cristiano Ronaldo spędził na murawie 88 minut, mimo że od rozgrzewki zmagał się z urazem.
Finał godny mistrzów. Portugalia ponownie najlepsza w Lidze Narodów!
Wielki finał Ligi Narodów przyniósł kibicom prawdziwy piłkarski spektakl. Po zaciętym i wyrównanym meczu, zakończonym serią rzutów karnych, Portugalia pokonała Hiszpanię i sięgnęła po drugie trofeum w historii tych rozgrywek