Nie było niespodzianki w pierwszym sobotnim meczu mistrzostw Europy. Belgowie byli uważani za murowanego faworyta w starciu z Irlandczykami i wywiązali się ze swojej roli bez problemu. Czerwone Diabły wygrały (3:0) i postawiły spory krok na drodze w kierunku fazy pucharowej turnieju.
Belgowie dopisali na swoje konto bardzo ważne trzy punkty (foto: Ł.Skwiot)
Piłkarze obu drużyn nie mogli być w zbyt dobrych nastrojach po swoich pierwszych spotkaniach na Euro 2016. Faworyzowani Belgowie gładko przegrali z wyrachowanymi Włochami, dając przy tym pokaz dość przeciętnej gry. Jeśli zaś chodzi o Irlandczyków, to przeciwko Szwedom zaprezentowali się oni z bardzo dobrej strony (szczególnie w pierwszej połowie), jednak nie udało im się zgarnąć pełnej puli. Nie może więc dziwić, że sobotnie starcie w Bordeaux urastało dla zainteresowanych stron do rangi spotkania o wszystko.
Marc Wilmots był wyraźnie zdegustowany grą swoich podopiecznych przeciwko Włochom i dlatego dokonał kilku niezbędnych korekt w wyjściowym składzie. Do gry desygnowani zostali Carrasco, Dembele i Meunier, których zadaniem było wniesienie do składu więcej jakości od kolegów, którzy zawiedli na inaugurację.
Spotkanie od początku toczyło się pod dyktando Belgów, którzy zgodnie z przewidywaniami prowadzili grę. Niewiele jednak z tego wszystkiego wynikało, ponieważ Irlandczycy ustawili przed swoimi polem karnym podwójne zasieki obronne, przez które zawodnicy Wilmotsa nie potrafili się przedrzeć. Bicie głową w mur trwało dość długo, bo aż do 48. minuty, kiedy to rywala napoczął Romelu Lukaku.
Napastnik Evertonu był przez kilkadziesiąt minut zupełnie niewidoczny i niezbyt produktywny w ataku pozycyjnym. Kiedy jednak na początku drugiej części spotkania nadarzyła się okazja do kontrataku, Lukaku nagle odżył i uderzając sprzed pola karnego, skierował futbolówkę do bramki tuż przy słupku.
Z podopiecznych Martina O’Neilla zeszło nieco powietrze, a Belgowie – jakby z barków zrzucono im ogromny ciężar – nagle zaczęli grać szybciej, efektowniej i z większym rozmachem. Efekt był taki, że już w 61. minucie było 2:0, a na listę strzelców wpisał się Axel Witsel, który po dobrym dośrodkowaniu, strzałem głową pokonał Darrena Randolpha.
Dominacja Belgów rosła coraz bardziej i w 70. minucie została udokumentowała kolejnym golem. Tym razem szybki kontratak Czerwonych Diabłów zapoczątkował Eden Hazard, który wpadł w pole karne, wyłożył piłkę do Lukaku, a ten mając przed sobą tylko bramkarza dopełnił formalności.
Więcej bramek na stadionie w Bordeaux już nie zobaczyliśmy i spotkanie zakończyło się pewnym zwycięstwem Belgów. Jeśli chodzi o Irlandię, to jeśli mamy ją zobaczyć w 1/8 finału, niezbędne będzie jej zwycięstwo nad Włochami w ostatniej kolejce.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.