Kilka dni temu nowy kontrakt z Widzewem Łódź podpisał Ben Radhia. Tunezyjczyk związał się z polskim klubem do końca 2014 roku. Co go skłoniło do pozostania w Widzewie?
– Kiedy zobaczyłem jak bardzo lubią mnie fani i wszyscy w około: koledzy z zespołu, ludzie z klubu, sztab szkoleniowy, to nie miałem wyboru. To był ostatni rok mojego kontraktu. W grudniu miałem propozycje podpisania umowy przedwstępnej z innym zespołem. W gazetach czy w internecie można znaleźć chociażby informacje o propozycjach z ligi francuskiej. Ten zespól dał mi jednak bardzo dużo i ja teraz muszę się tutaj wszystkim odwdzięczyć. Zdecydowałem się na podpisanie nowego kontraktu na trzy lata. Jeśli będę tu musiał zostać tyle czasu, to będę zadowolony – powiedział Ben Radhia.
Tunezyjczyk nie narzekał na brak ofert. – Wiele zespołów rozmawiało z moim menadżerem. Wszyscy jednak chcieli żebym podpisał umowę przedwstępną w grudniu, a latem przyszedł do nich za darmo. Były dwa zespoły, które interesują się mną od dawna, jeszcze od czasów mojej gry w Tunezji. Wszyscy wiedzą jednak o tym, że podpisałem tutaj nowy kontrakt. Z tego co wiem, to parę zespołów to zdenerwowało – zakończył gracz Widzewa.
W barwach łódzkiego klubu Ben Radhia występuje od marca 2010 roku. Tunezyjczyk ma na swoim koncie również występy w reprezentacji swojego kraju.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.