Na koniec sobotnich zmagań w ramach 4. kolejki Ekstraklasy we Wrocławiu miejscowy Śląsk zagra z Widzewem Łódź. Obie ekipy grają nieźle na początku rozgrywek, dlatego należy się spodziewać atrakcyjnego spotkania.
Oba zespoły w minionej kolejce Ekstraklasy przegrały swoje spotkania. Piłkarze Widzewa przegrali minimalnie z Lechią Gdańsk (2:3). Jednak łódzka drużyna dobrze zaprezentowała się w pierwszym ekstraklasowym spotkaniu przed własną publicznością po 3037 dniach przerwy. Mimo wszystko nie udało im się uchronić od drugiej porażki z rzędu w tym sezonie. Teraz jadą do Wrocławia po swoją drugą wyjazdową wygraną w tym sezonie. Optymistyczną wiadomością przed potyczką ze Śląskiem dla fanów Widzewa może być też bardzo dobra forma na starcie rozgrywek Bartłomieja Pawłowskiego. Napastnik Widzewa strzelał gola w każdym ze trzech ostatnich starć.
Dobrze na starcie sezonu spisują się też piłkarze Śląska. Podopieczni trenera Ivana Djurdievicia co prawda przegrali w poniedziałek z Koroną Kielce na wyjeździe (1:3), ale we wcześniejszych starciach prezentowali się z dobrej strony (m.in. wygrana z Pogonią Szczecin). Wrocławianie przeszli tego lata sporą rewolucję kadrową, doszło do znaczącego odmłodzenia zespołu. Na razie efekty tego są korzystne dla wrocławskiego klubu, ale z rozbudowaną oceną trzeba poczekać do końca rozgrywek.
Dzisiejszy mecz odbędzie się też bez zorganizowanej grupy kibiców gości. Taką decyzję podjął wrocławski klub w obawie o to, że nie będzie w stanie zapewnić odpowiedniego bezpieczeństwa wszystkim kibicom w sobotni wieczór. Nie jest tajemnicą, że fani Śląska i Widzewa nie lubią się i bardzo możliwe byłyby starcia na trybunach.
Pierwszy gwizdek w tym starciu już dzisiaj o godzinie 20:00.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.