Beniaminek kontra mistrz, czyli spełnienie marzeń i piękny moment
W pierwszym niedzielnym meczu PKO BP Ekstraklasy GKS Katowice podejmie Jagiellonię Białystok. Dla gości to szansa na przerwanie fatalnej passy.
Mistrzowie Polski przegrali cztery spotkania z rzędu. Dwa razy z Bodo/Glimt, po razie z Cracovią i Ajaxem. W każdym trzech ostatnich stracili cztery gole. Początek sezonu, kiedy wygrali pięć starć, zachowując trzy czyste konta, wydaje się bardzo odległą przeszłością. Nawet pomimo różnicy klas rywali z jakimi mierzyli się w tych okresach.
O przełamanie Jagiellonia postara się w potyczce z GKS-em Katowice. Za nim akurat niezły czas – w minionych czterech kolejkach zdobył pięć punktów, przegrywając tylko raz. Plasuje się poza strefą spadkową.
– Dzisiaj rzeczywiście spełniam swoje marzenia, ale to nie jest istotne. Istotne jest, że spełniamy marzenia kibiców, a wydaje mi się, że miejsce tego klubu powinno w Ekstraklasie, natomiast nikt za darmo nic nie daje i nie jest pewne, że GKS w tej Ekstraklasie musi być. Trzeba ciężko pracować i spełniać kolejne marzenia. Oczywiście jest to piękny moment, że możemy zagrać z mistrzem Polski – powiedział w trakcie konferencji prasowej Rafał Górak.
Beniaminek nie zamierza oczywiście poprzestać na zagraniu, chce wygrać. Kiedy, jak nie teraz, gdy Jaga jest zraniona? Ale to wciąż Jaga.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Jaga wygra 3-0