Juventus FC dopisał na swoje konto trzy punkty w starciu z Hellas Werona (2:1). Beniaminek postawił mistrzowi kraju bardzo wysoko postawioną poprzeczkę, a chociaż dzielnie walczył, to opuścił Turyn z pustymi rękoma.
Cristiano Ronaldo potwierdził wysoką formę (fot. Reuters)
Jeszcze kilkanaście dni temu starcie Juventusu z Hellasem moglibyśmy określić mianem „polskiego meczu” w Serie A, jednak los chciał, że żadnego z naszych reprezentantów nie było nam dane oglądać w akcji. Wojciech Szczęsny tym razem dostał wolne, a jego miejsce w bramce Starej Damy zajął legendarny Gianluigi Buffon. Także na ławce zasiadł Paweł Dawidowicz, a pauzę za czerwoną kartkę musiał odcierpieć Mariusz Stępiński.
Bez względu na to, czy polscy piłkarze grali, czy nie, niepodważalnym faktem było to, że faworytem spotkania był Juventus. W niemal wszystkich lokalnych mediach awizowano ten mecz jako starcie Dawida z Goliatem, jednak na boisku przewaga mistrza Włoch wcale nie była tak zdecydowana jakby mogło się wydawać.
Juventus miał ruszyć do zdecydowanych ataków i nic dziwnego, że kiedy w 20. minucie sędzia podyktował karnego dla Hellasu za faul Meriha Demirala, to na trybunach Allianz Stadium zapanowała lekka konsternacja. „Jedenastki” na gola nie zdołał zamienić Samuel Di Carmine, który trafił w słupek, ale co się odwlecze to nie uciecze i słowa tego porzekadła można było idealnie dopasować do sytuacji drużyny gości.
Od zmarnowanego karnego minęło bowiem kilkadziesiąt sekund, a Hellas i tak dopiął swego. Do piłki na około trzydziestym metrze od bramki dopadł bowiem Miguel Veloso, który znakomicie przymierzył i trafiając w samo okienko bramki nie dał Buffonowi cienia szansy na skuteczną interwencję.
Juventus zdołał odpowiedzieć jeszcze przed przerwą po trafieniu Aarona Ramseya. Walijczyk dostał piłkę od Cristiano Ronaldo przed polem karnym i zdecydował się na uderzenie. Po drodze do bramki futbolówka odbiła się jeszcze od jednego z obrońców i ostatecznie tuż przy słupku wpadła do siatki.
Po zmianie stron wszystko wróciło już na dobre do normy. Juan Cuadrado został sfaulowany w polu karnym gości, a „jedenastkę” na gola zamienił Ronaldo.
902 – Gianluigi #Buffon will play tonight his 902nd match in career with clubs in all competitions:
Podopieczni Maurizio Sarriego chcieli zdobyć trzecią bramkę, która definitywnie zamknęłaby losy rywalizacji, jednak Hellas ani myślał, by składać broń, czując, że w Turynie można powalczyć przynajmniej o jeden punkt. Goście walczyli, mieli swoje okazje, jednak piłka nie chciała po raz drugi do bramki Buffona.
Rezultat zmianie już ostatecznie nie uległ i pełna pula trafiła na konto Bianconerich.