John Carver przejął Lechię Gdańsk 30 listopada 2024 r., gdy ta zajmowała 17. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Pod jego wodzą, biało-zieloni wywalczyli 26 punktów w 16 meczach (osiem zwycięstw, dwa remisy i sześć porażek) i na dwie kolejki przed końcem zmagań zapewnili sobie utrzymanie w Ekstraklasie.
Utrzymanie z automatu oznacza więc przedłużenie kontraktu, ale wcale nie jest pewne, że asystent selekcjonera reprezentacji Szkocji pozostanie nad morzem w przyszłym sezonie. 60-latek jest rozczarowany bałaganem organizacyjnym, jaki panuje w Lechii i wcale się nie pali do pozostania na Polsat Plus Arenie Gdańsk.
Tym bardziej, że jak donosi „The Herald”, Carver miał otrzymać ciekawą ofertę z ligi szkockiej. Anglikiem zainteresowany jak Kilmarnock FC, który właśnie rozstał się z menedżerem Derekiem McInnesem, który na Rugby Park pracował od 2022 r.
Co prawda w bieżącym sezonie, Killie zajęli dopiero 3. miejsce w grupie spadkowej, ale w poprzednią kampanię zakończyli na 4. pozycji, dzięki czemu zapewnili sobie przepustkę do Ligi Europy. Sam Carver zaś nie ukrywa, że chętnie popracowałby bliżej swojej ojczyzny.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.