Na linii Rafa Benitez – Cristiano Ronaldo doszło do pierwszych tarć. Hiszpańskie media informują, że w trakcie wczorajszego treningu Portugalczyk zakwestionował metody trenera. Czy zanim sezon w Hiszpanii w ogóle wystartował, zdążył wybuchnąć konflikt dwóch najważniejszych osób w szatni Realu Madryt?
Królewscy przebywają na zgrupowaniu w Australii. Jutro zmierzą się w towarzyskim meczu z Manchesterem City. W trakcie przygotowań do starcia z Anglikami, na treningu, CR7 wyraził swoje niezadowolenie z pomysłów Beniteza. Trener zarządził zabawę w strzelanie w poprzeczkę, co nie spodobało się gwiazdorowi Realu: – Przecież w piłce chodzi o to, żeby trafić do siatki, a nie w to gówno – miał powiedzieć Cristiano.
Na tym nie koniec, bowiem podczas gry wewnętrznej Benitez nie uznał jednej z bramek zdobytych przez CR7: – Daje wszystko przeciwko Portugalczykom – wybuchnął Cristiano, a nagrały to kamery jednej z hiszpańskich telewizji.
– To piłkarz stworzony do rywalizacji, to jego zaleta, a nie wada – zbagatelizował przed kamerami zamieszanie Benitez. Niesmak jednak pozostał.
Po zakończeniu poprzedniego sezonu, kiedy trenerem Królewskich był jeszcze Carlo Ancelotti, Portugalczyk obstawał przy tym, że to Włoch powinien nadal prowadzić zespół. Na niewiele się to zdało, bo Florentino Perez miał inne zdanie – Carlo zwolnił, a zatrudnił Beniteza. Hiszpan nie rozpoczął nowej pracy zbyt udanie, ponieważ w rozmowie z dziennikarzami wyraził się o CR7 następująco: jest jednym z najlepszych piłkarzy świata. To uraziło Portugalczyka, bo jak to jednym z najlepszych, skoro, we własnym mniemaniu, jest najlepszy?
De facto jednak gra może toczyć się o coś poważniejszego niż złe wyrażenie się Beniteza na konferencji lub strzelanie na treningu w poprzeczkę. Florentino Perez nie posłuchał słów Cristiano, nadejście ery Beniteza, może być początkiem końca ery CR7 w Realu. Hiszpańskie media prześcigają się w rewelacjach, że to młodszy od Portugalczyka Gareth Bale ma być liderem Królewskich według pomysłu Rafy, a takie postawienie sprawy najmniej podoba się Cristiano. Nie przypadkiem zresztą pojawiły się informacje, że sezon 2015-16 może być ostatnim w Madrycie dla CR7.
I nie od dziś wiadomo, że as Realu od dawna otwiera listę życzeń Paris Saint Germain. Dotychczas nie było klimatu dla takiej transakcji, ale czy teraz nie pojawiły się okoliczności sprzyjające Francuzom? Włoska telewizja Sportitalia podała dziś, że PSG wróciło do Realu z ofertą za CR7. Francuzi są podobno skłonni zapłacić za piłkarza 125 milionów euro, a jemu samemu zagwarantować pensję na poziomie 20 milionów euro. Jeśli oczywiście uznamy informacje Włochów za wiarygodne…
W każdym razie sytuacja wydaje się na tyle poważna, że w Chinach ma dojść do spotkania Ronaldo z Perezem. W jego trakcie Cristiano ma zostać zapewniony, że to nadal on ma być postacią numer jeden w drużynie Królewskich.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.