David de Gea w piątek przedłużył kontrakt z Manchesterem United, co rozwiało wątpliwości w kwestii jego ewentualnego transferu do Realu. Trener Królewskich, Rafael Benitez, nie zamierza się jednak smucić z powodu decyzji podjętej przez golkipera Czerwonych Diabłów.
Rafael Benitez nie zamierza się rozglądać za nowym bramkarzem(foto: Łukasz Skwiot)
De Gea był 31 sierpnia bohaterem niedoszłego transferu. Włodarze MU porozumieli się wówczas z Królewskimi, wszystko było już dopięte na ostatni guzik, ale jednak przenosiny bramkarza nie wypaliły ze względu na małe opóźnienie natury formalnej.
De Gea miał do wyboru siedzenie na ławce przez cały sezon albo przedłużenie umowy z Czerwonymi Diabłami. W piątek podano do wiadomości publicznej, że wybrał to drugie.
Nad decyzją bramkarza nie ubolewa Benitez. – Nie mam nic do powiedzenia na ten temat. Keylor Navas wie, że mu ufam; wiedzą to też jego żona i agent. Mam do niego pełne zaufanie – zapewnia trener.
A co z przyszłością golkipera Manchesteru United? – Nie mogę zagwarantować, że de Gea kiedykolwiek u nas zagra, jestem jednak zadowolony z naszych bramkarzy – kończy Benitez.
Aktualna umowa 24-latka z Czerwonymi Diabłami wygasa w 2019 roku.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.