W szlagierze szóstej kolejki Premier League było wszystko oprócz goli. Manchester United podzielił się punktami z Chelsea.
Ani Solskjaer, ani Lampard nie mogą być w pełni usatysfakcjonowani wynikiem dzisiejszego meczu. (fot. Reuters)
The Blues udali się na Old Trafford w celu przełamania dwóch niekorzystnych serii. Pierwsza wiązała się z remisami. W ostatnich meczach podopieczni Franka Lamparda poszli na kompromis z Southampton oraz Sevillą. Druga dotyczyła niemożności odniesienia zwycięstwa na terenie Czerwonych Diabłów. Po raz ostatni londyńczycy dokonali tego w 2013 roku. W Tamizie upłynęło od tego czasu sporo wody.
Od początku wiadomo było jednak, iż pokonanie Manchesteru United nie będzie misją łatwą. Może i gracze Ole Gunnara Solskjaera rozpoczęli sezon w nienajlepszym stylu, ale powoli wracają na właściwe tory. Na przestrzeni minionych dni wygrali z Newcastle United i PSG.
Starcie od pierwszego gwizdka arbitra było bardzo zamknięte. Żadna ze stron nie chciała zaryzykować, obie starały się przede wszystkim nie stracić gola. Jeśli chodzi o momenty warte szczególnej uwagi, należy wspomnieć o kąśliwym strzale Marcusa Rashforda, z którym dobrze poradził sobie Edouard Mendy, a także kontrowersyjnym zachowaniu Harry’ego Maguire’a, który był bliski sprezentowania rywalom rzutu karnego. Sędzia uznał jednak, iż Anglik nie przekroczył przepisów w potyczce z Cesarem Azpilicuetą.
W drugiej połowie na boisku po raz pierwszy barwach Czerwonych Diabłów pojawił się Edinson Cavani. Kilka sekund po wejściu Urugwajczyk był bliski trafienia do siatki, lecz ostatecznie piłka uderzyła w boczną siatkę.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.