Nie obejrzeliśmy goli w pierwszym niedzielnym meczu ligi hiszpańskiej. Sevilla podzielił się na przed własną publicznością punktami z Villarrealem (0:0).
Sevilla nie potrafiła wykorzystać atutu własnego boiska
Starcie Sevilli z Villarrealem było zapowiadane jako jeden ze szlagierów 21. kolejki Primera Division. Obie drużyny walczą w obecnym sezonie o najwyższe lokaty w lidze hiszpańskiej – gospodarze nawet o tytuł mistrzowski, a goście o miejsce gwarantujące udział w eliminacjach Champions League.
Mecz od początku był bardzo wyrównany, a oba zespoły miał swoje szanse na zdobycie goli. Zdecydowanie najlepszą, tuż na początku drugiej połowy zmarnował Samir Nasri, który jednak nie potrafił trafić do siatki rywali z rzutu karnego. Z bardzo dobrej strony zaprezentował się w tej sytuacji Sergio Asenjo, który zdołał odbić piłkę.
Sevilla miała więcej z gry i prowadziła grę, jednak niewiele z tego wynikało. Ostatecznie, goli na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan nie obejrzeliśmy i obie drużyny podzieliły się punktami.
El @SevillaFC lleva 27 choques de #LaLiga marcando al menos un gol en el Sánchez-Pizjuán.
Sevilla zajmuje aktualnie trzecie miejsce w tabeli ligi hiszpańskiej z 43. punktami na koncie. Villarreal plasuje się na piątej pozycji i ma w dorobku 35 „oczek”.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.