Czy piękny sen Walijczyków podczas Euro 2016 będzie trwał dłużej niż trzy spotkania grupowe? Jest na to bardzo duża szansa. Piłkarze Chrisa Colemana mają po dwóch kolejkach spotkań trzy punkty na swoim koncie i tylko prawdziwy kataklizm mógłby ich pozbawić miejsca w 1/8 finału. Ostatnim grupowym rywalem dumnych graczy spod znaku Czerwonego Smoka będzie Rosja.
Walia jest debiutantem na mistrzostwach Starego Kontynentu, jednak jak pokazały ostatnie dni, nie ma to kompletnie żadnego znaczenia, jeśli ma się w składzie kilku dobrych i kilku solidnych piłkarzy, a wszystkim tym dyryguje gwiazda z najwyższej światowej półki. Takim zawodnikiem jest wszakże Gareth Bale, który udowodnił swoją wartość, zdobywając już na Euro dwa gole. Gwiazdor Realu Madryt tak ze Słowacją, jak i Anglią świetnie przymierzył z rzutów wolnych i chociaż w obu przypadkach pomagali mu bramkarze rywali, to nie można mu odmawiać zasług dla walijskiej drużyny.
Walijczycy – o czym mówili bardzo głośno – nie przyjechali do Francji po nauki czy zbieranie doświadczenia – nic z tych rzeczy. Ich celem od początku był awans do 1/8 finału i już pierwszy mecz ze Słowakami pokazał, że będzie to misja jak najbardziej do wykonania. Cztery punkty niemal na pewno dadzą im promocję, jednak warto postawić po tym wszystkim stempel i powalczyć o jak najlepszą pozycję wyjściową przed rundą finałową. Nadarza się ku temu bardzo dobra okazja, ponieważ rywalem Wyspiarzy w poniedziałkowy wieczór będą Rosjanie, którzy są już raczej myślami przy letnich urlopach.
Sborna straciła szanse na wyjście z grupy i raczej trudno się spodziewać, by podopieczni Leonida Słuckiego chcieli umierać na boisku w meczu o honor. Dla nich to Euro zakończyło się wielką klęską i nie zmieni tego nawet ewentualne zwycięstwo z Walią.
– Nie mamy jeszcze zapewnionego awansu, dlatego nie zamierzamy kalkulować. Mamy dobrą pozycję wyjściową, ale z Rosjanami chcemy zagrać o pełną pulę – powiedział wspomniany Chris Coleman podczas oficjalnej konferencji prasowej przed poniedziałkowym meczem. – Gdybyśmy zaczęli liczyć punkty i zastanawiać się, które rozwiązanie będzie dla nas najlepsze, to wtedy nasza koncentracja mogłaby prysnąć niczym bańka mydlana. Jedno jest pewne, jeśli wygramy, to na pewno wystąpimy w 1/8 finału – zakończył.
Co ciekawe, gdyby spojrzeć na historię starć Walijczyków z Rosjanami, to w czterech ostatnich Sborna nie doznała porażki, odnosząc przy okazji trzy zwycięstwa. Po raz ostatni obie drużyny spotkały się ze sobą w 2009 roku i pewną wygraną odniosła wtedy Rosja (3:1).
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.