Bez lidera w meczu ostatniej szansy. Wielka bitwa na Giuseppe Meazza
Do końca sezonu w Serie A zostało już tylko sześć kolejek. Jednak już po pierwszej z nich Juventus będzie mógł powoli zacząć myśleć o organizacji fety z okazji zdobycia mistrzostwa Włoch. Warunkiem jest przegrana Napoli w sobotnim hicie.
Gonzalo Higuain przydałby się w sobotę Napoli jak rzadko kiedy. Argentyńczyk jednak jest zawieszony za niesportowe zachowanie w meczu z Udinese (foto: Ł. Skwiot)
Stara Dama aktualnie ma sześć punktów przewagi nad drugim w tabeli Napoli. Teoretycznie jest to dla Vesuvianich strata do odrobienia. Jednak tylko teoretycznie. Po pierwsze Juventus po raz ostatni stracił jakiekolwiek oczka 19 lutego (0:0 z Bologną), a po drugie Azzurri w sobotnim hicie Serie A zmierzą się na Giuseppe Meazza z Interem Mediolan. Gdy weźmiemy pod uwagę klasę przeciwnika i dodamy jeszcze do tego zawieszenie Gonzalo Higuaina, może okazać się, że Partenopei będą się musieli pożegnać z marzeniami o ligowym triumfie.
A Interowi zależeć na zwycięstwie będzie dziś nie mniej niż gościom. Podopieczni Roberto Manciniego chcieliby udowodnić, że stać ich na awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. By jednak zagrali w eliminacjach, musieliby zająć miejsce na ostatnim stopniu podium. To aktualnie okupuje Roma, która ma nad mediolańczykami sześć punktów przewagi. Nietrudno więc wywnioskować, że zarówno dla Interu, jak i dla Napoli sobotnie starcie na Giuseppe Meazza jest meczem ostatniej szansy.
O godzinie 20:45 rozpocznie się spotkanie, w którym żadna ze stron nie będzie się oszczędzać. I w zasadzie tylko wspomniany Higuain będzie odpoczywać. Cała reszta albo będzie zasuwać po boisku ile sił, albo w nie mniejszym napięciu obserwować zmagania z ławki.
– Mamy o co grać i musimy myśleć pozytywnie. Napoli to ścisła czołówka. Rozgrywają wielki sezon i są niesamowicie groźni nawet bez Higuaina – mówi przed spotkaniem trener Mancini.
***
Tymczasem w spokoju oglądać mecz Interu z Napoli będą gracze Juventusu. A gdy już sędzia zakończy spotkanie, zaczną myśleć o niedzielnym starciu z Palermo. W Turynie kibice z chęcią zostaliby świadkami wysokiego zwycięstwa Bianconerich, podobnego jak w derbach (4:1). Jeśli neapolitańczycy w sobotę ulegną Nerazzurrim, a Stara Dama dzień później dopisze sobie na konto trzy punkty, sprawa mistrzostwa będzie już praktycznie rozstrzygnięta.
O drugim miejscu wciąż śnić może natomiast Roma. Wojciech Szczęsny wraz z kolegami wybierze się w niedzielę do Bergamo. Ekipa z tego miasta przyczyniła się do zwolnienia Sinisy Mihajlovicia ze stanowiska trenera AC Milan. Serb od dłuższego czasu był na cenzurowanym. Po przegranej z Atalantą Silvio Berlusconi dał mu jeszcze szansę, ale czarę goryczy przelała porażka z Juventusem. Czy ekipa ze Stadio Atleti Azzurri d’Italia będzie w stanie zatrzymać Romę? Na to się nie zanosi. W końcu o ligowy byt Atalanta może być spokojna, natomiast Giallorossi wciąż mają o co walczyć.
Co wydarzy się na pozostałych boiskach? Torino Kamila Glika zagra w sobotę z Bologną, a w ostatni dzień tygodnia Fiorentina Jakuba Błaszczykowskiego podejmie Sassuolo. Pomocnik Violi raczej nie ma co liczyć na występ. W lepszej sytuacji jest za to Piotr Zieliński z Empoli, które pojedzie do Rzymu na starcie z trapionym problemami Lazio. W bramce Azzurrich na pewno nie zobaczymy Łukasza Skorupskiego, dla którego sezon już się zakończył.