W Monachium nikt nie zamierza podejmować na razie żadnych nerwowych ruchów. Bayern nie spisuje się w obecnym sezonie na miarę ogromnych oczekiwań kibiców, jednak na Allianz Arenie nie widzą jeszcze powodów do tego, by bić na alarm.
Nie będzie zimowych transferów w Bayernie Monachium (foto: Ł.Skwiot)
W niemieckich mediach pojawiły się głosy, że kadra Bayeru wcale nie jest tak mocna ja mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. To z kolei prowadzi do wniosków, że drużyna potrzebuje wzmocnień i to już w trakcie zimowego okna transferowego. Wiadomo już jednak, że aktualnie nie ma szans na takie rozstrzygnięcie.
Wątpliwości w tej kwestii nie zostawił Uli Hoeness, prezydent bawarskiego klubu. Jego zdaniem, zimowe transfery nie są receptą na problemy, które dotknęły Bayern. – To nie jest lekarstwo na nasze problemy – powiedział.
– Trzeba sobie zdawać sprawę z kilku zmiennych. Po pierwsze, żaden mocny klub nie będzie w zimie sprzedawać swoich najlepszych zawodników, a tylko takich chcemy w swoim zespole. Po drugie, Bayern ma aktualnie najlepszą kadrę, jaką kiedykolwiek dysponował – kontynuował Hoeness.
Zdaniem prezydenta Bayernu, w klubie nikt nie będzie podejmował nerwowych ruchów. – Praktycznie każdego roku pojawiają się podobne pomysły, wystarczy, że przydarzy się nam kilka słabszych meczów. W takich chwilach trzeba być po prostu cierpliwym – zakończył.
Przypomnijmy, że Bawarczycy stracili niedawno przodownictwo w Bundeslidze na rzecz RB Lipsk, a w rozgrywkach Ligi Mistrzów stracili szanse na zajęcie pierwszego miejsca w swojej grupie.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.