Bez niespodzianek obyło się w dwóch spotkaniach I ligi. Raków Częstochowa wygrał z Chrobrym Głogów, a GKS Katowice wygrał z Wigrami Suwałki.
fot. Łukasz Skwiot
W przypadku zwycięstwa gości z Częstochowy w spotkaniu rozgrywanym w Głogowie, piłkarze Rakowa mieli gwarantowane miejsce w ścisłej czołówce I ligi, bez oglądania się na rywali. Przyjezdni wyszli na prowadzenie już w 14 minucie, a strzelcem gola został Karol Mondek. Jak się później okazało, było to jedyne trafienie w całym spotkaniu. Wynik jest jednak bardzo mylący, bo podopieczni Marka Papszuna mieli momentami bardzo dużą przewagę nad Chrobrym. Właściwie gospodarze nie mieli takiego czasu, w którym dominowaliby nad rywalami.
***
Faworytem drugiego spotkania byli zdecydowanie gospodarze, którzy w Katowicach podejmowali Wigry. Zawodnicy GKS objęli prowadzenie w 26 minucie za sprawą Dominika Bronisławskiego, który dobił wcześniejsze uderzenie Adriana Błąda. W pierwszej połowie gospodarze wielokrotnie jeszcze sprawdzali dyspozycję Damiana Węglarza, ale nie podwyższyli prowadzenia. Udało im się to w drugiej części meczu, a konkretnie w 63 minucie. Na bramkę strzelał Błąd i tym razem jego uderzenie znalazło drogę do bramki. Polak uderzył z około 25 metrów, a piłka, która odbiła się od poprzeczki, wpadła za plecy bramkarza. Pod koniec spotkania okazje do trafienia do siatki GKS mieli goście, ale nie byli w stanie ich wykorzystać.
Dla drużyny z Katowic to dopiero drugie zwycięstwo w tym sezonie. Po pięciu spotkaniach GKS ma na koncie 7 punktów, podczas gdy Wigry 5.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.