Bez niespodzianki w polskiej grupie. Holandia nie dała szans Finlandii
Finlandia przegrała 0:4 z Holandią w decydującym meczu el. mistrzostw świata. Już tylko katastrofa mogłaby pozbawić reprezentację Polski udziału w barażach.
Z polskiej perspektywy, wynik w Amsterdamie jest dobry, choć jednocześnie nieidealny.
Dobry, ponieważ wysoka porażka Finlandii z Holandią oznacza, że ta pierwsza wypisała się z korespondencyjnej walki z Polską o baraże.
Nieidealny, bo Holendrzy umocnili się na pozycji lidera w grupie G, przez co nawet w przypadku zwycięstwa biało-czerwonych z Oranje w listopadzie, o zajęcie pierwszego miejsca będzie piekielnie trudno.
Podopieczni Ronalda Koemana już od samego początku zaznaczyli swoją wyższość nad Finami. W 8. minucie do siatki trafił Donyell Malen, kilka minut później podwyższył Virgil van Dijk.
Jeszcze przed przerwą trzeciego gola z karnego zdobył Memphis Depay i praktycznie zrobiło się po zawodach.
W drugiej połowie Holendrzy spuścili nogę z gazu, jednak Finowie w żaden sposób nie byli w stanie im zagrozić. Tuż przed końcem Cody Gakpo dołożył czwarte trafienie i pogrzebał marzenia i szanse gości o awansie na mistrzostwa świata.
Suomi w eliminacjach pozostał już tylko ostatni mecz z Maltą. Polska, która ma jak na razie identyczną liczbę punktów (10), ma przed sobą jeszcze trzy spotkania i lepszy bilans bramkowy.
Jan Urban i spółka już dzisiaj mogą przybliżyć się do występu na mundialu. Mecz z Litwą w Kownie rozpocznie się o godz. 20:45. (JB)
Szwedzi wybrali stadion na potencjalny finał baraży o mundial
Jeżeli Szwecja upora się z Ukrainą w półfinale baraży o udział w mistrzostwach świata to będzie gospodarzem finału. Decydujący mecz może odbyć się w Solnie.