Hiszpańscy giganci obniżają pensje swoich piłkarzy. Na taki ruch zdecydowano się już w Barcelonie i Atletico Madryt, ale jak donosi „AS”, ścieżką tą – przynajmniej na razie – nie podąży Real Madryt. Dlaczego?
Piłkarze Realu Madryt nie muszą się na razie obawiać obniżek swoich pensji (fot. Reuters)
Wspomniane źródło podaje, że Królewscy znajdują się w naprawdę dobrej kondycji finansowej, co jest zasługą działań Florentino Pereza na przestrzeni ostatniej dekady. Prezydent Realu nie tylko doprowadził do sytuacji, w której klub notuje regularne zyski, które z roku na rok są coraz większe, ale przy okazji prowadził bardzo rozsądną politykę transferową i płacową.
Stołeczny klub, w odróżnieniu od Barcelony – poza pewnymi wyjątkami – nie zaliczał zbyt wielu wpadek przy przeprowadzaniu zakupów nowych graczy. Co więcej, na dystansie ostatnich kilkunastu lat ogromny komin płacowy w Madrycie stworzono jedynie dla Cristiano Ronaldo, ale jak wiemy, Portugalczyka od dłuższego czasu nie ma już na Estadio Santiago Bernabeu.
„AS” informuje, że najlepiej opłacanymi aktualnie piłkarzami w Realu są Gareth Bale i Serio Ramos, którzy rocznie zarabiają 14,5 miliona euro netto. To dużo mniej od tego, na co w Barcelonie mogą liczyć Leo Messi, Luis Suarez i Antoine Griezmann. Sam Argentyńczyk inkasuje każdego roku 39 milionów euro, co jest pensją nieosiągalną dla innych zawodników.
Jak wyliczono, biorąc pod uwagę przychody klubów, Barcelona poświęca znacznie większych procent swojego budżetu na wypłaty dla piłkarzy i dlatego tam cięcia były niezbędne. W przypadku Realu sprawy mają się zgoła inaczej.
Przy przychodach na poziomie 757 milionów, jedynie 283 miliony są pochłaniania na pensji piłkarzy i trenerów pierwszego zespołu Królewskich.
Korzystna sytuacja finansowa pozwala Realowi przetrwać trudny czas i na razie nie nie ma mowy, by klub wykorzystał prawne możliwości, pozwalające mu wysłać swoich piłkarzy na częściowe bezrobocie i obniżyć ich pensje.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.