Leicester City wciąż bez wygranej w nowym sezonie Premier League. Hitowe starcie mistrza z wicemistrzem Anglii rozczarowało – kibice nie zobaczyli w nim ani jednego gola.
Piłkarze Claudio Ranieriego bezbramkowo zremisowali z Arsenalem
Spotkanie Lisów z ekipą z Londynu było zapowiadane jako hit drugiej kolejki angielskiej ekstraklasy, mimo że oba zespoły nowy sezon rozpoczęły od porażek. Mistrzowie Anglii niespodziewanie ulegli Hull City (1:2), natomiast podopieczni Arsene’a Wengera nie byli w stanie zatrzymać Liverpoolu.
Przed sobotnim meczem z Leicester menedżer Kanonierów nie mógł mieć dobrego humoru. W jego ekipie aż roiło się od kontuzji. Z mistrzem Anglii nie mogli zagrać m.in. Aaron Ramsey, Per Mertesacker czy Danny Welbeck. W pierwszej części spotkania Arsenal nie wyglądał jednak na drużynę osłabioną. Ogólnie mecz na tym etapie był raczej nudny, a jedyna ciekawsza sytuacja miała miejsce w 42. minucie. Wówczas w polu karnym gości padł Daniel Drinkwater, ale sędzia nie dopatrzył się przewinienia Laurenta Koscielny’ego. Jak zresztą pokazały powtórki, arbiter Mark Clattenburg podjął słuszną decyzję.
Po zmianie stron piłkarze obu drużyn musieli się przebudzić. Polscy kibice oglądający mecz mieli nadzieję, że na placu pojawi się Bartosz Kapustka, ale Claudio Ranieri nie posadził go nawet na ławce rezerwowych. Nowi koledzy młodego pomocnika rzadziej utrzymywali się przy piłce, ale widać było, czy tylko czyhają na możliwość przeprowadzenia groźnej kontry.
Mecz w drugiej połowie faktycznie był nieco żywszy, zawodnicy szybciej ruszali się po boisku, ale soli futbolu wciąż brakowało. Bliski zdobycia gola był w 70. minucie Jamie Vardy, ale uderzył obok prawego słupka. Minuty mijały, częściej atakował Arsenal, ale na tablicy wyników King Power Stadium wciąż wyświetlało się 0:0, zatrważające dla uznawanego za hitowy meczu.
W końcówce spotkania sędzia Clattenburg powinien był użyć gwizdka. W polu karnym Arsenalu faulowany był rezerwowy Ahmed Musa, ale Leicester nie miał okazji wykonywać rzutu karnego. Po trzech doliczonych minutach mecz się zakończył, a drużyny podzieliły się puntami.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.