Bezbramkowym remisem zakończyło się towarzyskie starcie Niemiec z
Polską. Mecz nie rzucił na kolana i nie dał nam odpowiedzi praktycznie
na żadne pytanie jeśli chodzi o reprezentację prowadzoną przez selekcjonera Adama
Nawałkę.
Boruc zachował czyste konto, ale zbyt wiele pracy nie miał
Mecz w Hamburgu był zapowiadany jako starcie drugiego, a nawet trzeciego
niemieckiego garnituru z bardzo poważnie osłabioną reprezentacją
Polski. Jak się okazało, miało to swoje przełożenie na przebieg wydarzeń
na boisku. Średnia wieku zespołu gospodarzy wyniosła zaledwie 21,3
roku, jednak nie przeszkodziło im to w pełnym kontrolowaniu spotkania.
Niemcy
grali w piłkę – i piłką – mimo tego, że w takim zestawieniu personalnym
grali pierwszy i niewykluczone, że ostatni raz. Podopieczni Joachima Loewa prezentowali zdecydowanie większą kulturę gry, czego nie można było powiedzieć o drużynie Adama Nawałki. Polacy
grali słabo, bojaźliwie i chaotycznie, nie mogli wymienić kilku celnych podań i w
pierwszej połowie sporadycznie zapędzali się po bramkę Zielera.
Takich problemów nie mieli Niemcy, którzy raz za razem znajdowali się pod bramką Artura Boruca.
Mimo sporej przewagi, nie zdołali wypracować sobie zbyt wielu klarownych okazji
strzelecki, a jeśli nawet w naszym polu karnym robiło się gorąco, to
Boruc zawsze był na posterunku.
Także w drugiej połowie Niemcy przeważali. Nawałka dokonał kilku roszad w składzie, ale niewiele one zmieniły. Michał Żyro i Arkadiusz Milik
w poszczególnych akcjach wprowadzili co prawda nieco świeżości w
poczynania reprezentacji Polski, ale było to za mało, nawet na tak
eksperymentalnie ustawioną drużynę Niemiec.
Warto wspomnieć o debiucie w biało-czerwonych barwach Thiago Cionka.
Obrońca Modeny spędził na boisku 75 minut, zaliczył kilka prostych
strat, kilka odbiorów oraz przechwytów i musiał zostać zmieniony z powodu kontuzji mięśnia uda. Nie był
to debiut marzeń, ale z drugiej strony bramki w Hamburgu nie
straciliśmy, więc obrońcy, w tym Cionek ze swoich zadań się wywiązali.
Czy
bezbramkowy remis z Niemcami w delegacji to dobry rezultat? Gdyby nasi
rywale zagrali pierwszym składem, to pewnie by tak było. Tymczasem
podopieczni Nawałki rozegrali mierne zawody przeciwko zbieraninie
młodych i niedoświadczonych piłkarzy, którzy są dopiero przyszłością
niemieckiego futbolu. Nie dowiedzieliśmy się po tym spotkaniu niczego
nowego ponadto, że nadal mamy zespół bez stylu i selekcjonera bez
pomysłu na zmianę tego stanu rzeczy.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.