W tym sezonie poznaniacy nie uznają kompromisów. Albo wygrywają, albo przegrywają. Drużyna Dawida Szulczka zagra dziś z Widzewem.
Za Wartą pięć spotkań. Dwa z nich zakończyły się zwycięstwami „Zielonych”. W pozostałych trzech poznaniacy musieli uznać wyższość rywala. Na koncie ekipy ze stolicy Wielkopolski jest zatem sześć punktów, które dają 13. pozycję w lidze.
Ligowym sąsiadem Warty jest Widzew. Klub z Łodzi plasuje się na 14. miejscu z dorobkiem czterech „oczek”. Widzewiacy, podobnie jak ich dzisiejsi rywale, również ponieśli w tym sezonie już trzy porażki. W pozostałych dwóch meczach odnieśli jedno zwycięstwo i jeden remis.
– Warta w pierwszych meczach tego sezonu grała na dobrym poziomie. Może ten ostatni nie był wybitny. Trzeba się sporo napracować, żeby wywieźć punkty ze stadionu Warty. Widzieliśmy, jakie Pogoń miała kłopoty. Jesteśmy świadomi swoich mocnych stron, będziemy chcieli je pokazać. Nasz przeciwnik to jednak groźny zespół – mówił na konferencji przedmeczowej trener Janusz Niedźwiedź.
Oba zespoły mogą mieć diametralnie różne nastroje po ostatniej kolejce. Warta wygrała 1:0 z Koroną na jej terenie. Widzew natomiast przegrał u siebie z Legią, choć w kontrowersyjnych okolicznościach. Bramka łodzian nie została bowiem uznana z powodu wątpliwego spalonego.
Oby dziś obyło się bez podobnych kontrowersji. Pierwszy gwizdek o godzinie 20:00.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.