Dariusz Dźwigała może na razie spać spokojnie. Prowadzone przez niego Podbeskidzie Bielsko-Biała przegrało już w obecnym sezonie I ligi aż cztery mecze, jednak jak udało się nam ustalić, przy Rychlińskiego nikt nie myśli o dokonywaniu zmian na pozycji szkoleniowca.
Dariusz Dźwigała nie musi się na razie obawiać o swoją posadę (foto: W.Sierakowski)
Podbeskidzie, które jest spadkowiczem z ekstraklasy, rozpoczęło sezon w bardzo dobrym stylu odnoszą w czterech kolejkach trzy wygrane i notując na swoim koncie jeden remis. Następnie przyszło jednak załamanie formy i aż cztery porażki, w tym ta ostatnia z Zagłębiem (4:5).
Co więcej, Górale spisują się bardzo słabo przed własną publicznością. Od początku rozgrywek wywalczyli oni na swoim stadionie zaledwie punkt, co obok Znicza Pruszków jest najgorszym wynikiem w całej stawce.
Włodarze Podbeskidzia nie zamierzają jednak podejmować nerwowych ruchów, a Dźwigała cieszy się w klubie pełnym zaufaniem. Temat ewentualnej zmiany trenera w Bielsku-Białej nie jest więc aktualnie brany pod uwagę.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.