Juventus w Serie A na własnym stadionie bilans ma imponujący. Na zakończenie tygodnia w lidze podopieczni Massimiliano Allegriego nie dali szans Bolonii (3:0). To 10. zwycięstwo JFC na turyńskim obiekcie.
Gonzalo Higuain z łatwością trafił dwa razy do siatki
Do Starej Damy na dystans jednego punktu zbliżyła się po niedzielnym meczu z Cagliari – AS Roma. Bianconeri mogli być jednak niemal pewni wygranej z Bologną. W końcu mistrzowie Włoch w tym sezonie na swoim terenie wygrali jak dotąd wszystkie spotkania.
Wśród powołanych na starcie nie znalazło się miejsce dla Patrice’a Evry, który – jak donoszą włoskie media – zamierza pożegnać się z Turynem. Jego koledzy na boisku nie mieli jednak większych problemów z wyjściem na prowadzenie. Już po kilku minutach Miralem Pjanić sprytnie zagrał do Gonzalo Higuaina. Argentyńczyk uderzył z woleja, a futbolówka po rękach Antonio Mirante wpadła do siatki.
Stara Dama w pierwszej połowie grała w swoim stylu – powoli, dostojnie budowała kolejne akcje, szukając dziur w defensywie gości. Dziur nie było, był za to błąd. W 40. minucie faul we własnym polu karnym popełnił Marios Ekonomu, a sędzia wskazał na wapno. Paulo Dybala spisał się lepiej niż w meczu o Superpuchar Włoch i strzelił gola.
W drugiej połowie Juventus wyglądał na drużynę, która jest w 100 procentach pewna zdobycia kompletu punktów. Mimo to jednak wciąż miał przewagę, a długie utrzymywanie się przy piłce pozwalało gospodarzom na oszczędne gospodarowanie siłami. W 55. minucie mistrzowie Włoch mogli być jeszcze spokojniejsi. Z prawej strony boiska wprost na głowę Higuaina dośrodkował Stephan Lichtsteiner. Snajper JFC dopełnił formalności, z bliska kierując piłkę do siatki.
Do końca więcej goli już na turyńskim stadionie nie padło. Bianconeri powiększyli swoją przewagę nad Romą do czterech punktów. Mistrzowie Włoch wciąż mają na koncie jeden zaległy mecz.