– Jestem absolutnie zdruzgotany – właśnie w takich słowach Krystian Bielik odniósł się do poważnej kontuzji, której doznał w ubiegłym tygodniu. Piłkarz nie zagra już w tym sezonie, nie pojedzie na mistrzostwa Europy, a na boisko wróci dopiero pod koniec roku.
Krystiana Bielika czeka długa przerwa w grze (fot. Piotr Kucza / 400mm.pl)
Zawodnik Derby County w trakcie spotkania z Bristol City nabawił się urazu kolana i musiał zostać na noszach zniesiony z boiska. Kilkadziesiąt godzin po tym zdarzeniu i szczegółowych badaniach lekarze wydali ostateczny wyrok – zerwanie więzadła krzyżowe i przerwa rzędu nawet dziesięciu miesięcy.
Dla Bielika taka diagnoza to prawdziwa katastrofa, ponieważ niedawno wrócił on do gry po podobnej kontuzji, z powodu której stracił wiele miesięcy.
– Nie zagram już w tym sezonie z powodu kontuzji, ale wiem, co muszę zrobić, by wrócić na boisko. Mam wokół siebie wspierających mnie ludzi, rodzinę, przyjaciół, kolegów z drużyny, cały personel Derby i reprezentacji – dodał Bielik.
Osobne słowa 23-latek skierował do kibiców. – Dziękuję za tego wszystkie słowa wsparcia, które od was otrzymałem. Mogę obiecać, że zrobię wszystko co w mojej mocy, by przejść przez rehabilitację jak najszybciej i wrócić do gry w jak najlepszej formie – stwierdził.
Kontuzja Bielika przytrafiła się dla niego w najgorszym możliwym momencie. Polak nie tak dawno wrócił bowiem do gry po innym poważnym urazie, a w obecnym sezonie rozegrał dla Derby już 14 meczów, w których zdobył dwa gole i zapisał na swoim koncie jedną asystę.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.