Po tym jak z Interu Mediolan został zwolniony Claudio Ranieri, włoskie media nie ustają w spekulacjach na temat tego, kto mógłby zostać jego następcą. Jednym z faworytów do przejęcia sterów Nerazzurrich był Marcelo Bielsa, jednak wiadomo już, że Argentyńczyk nie przeprowadzi się na San Siro.
Bielsa, który prowadzi obecnie Athletic Bilbao i zbiera bardzo dobre oceny za prowadzenie swojego zespołu, miał znaleźć się na szczycie listy życzeń prezydenta Interu Massimo Morattiego. Ten był w stanie zaproponować mu kontrakt na mocy, którego Bielsa zarabiałby 5 milionów euro rocznie i budżet transferowy w wysokości 50 milionów.
Sam zainteresowany odniósł się do tych spekulacji podczas konferencji prasowej po meczu z FC Schalke 04 w 1/4 finału Ligi Europy. Jego drużyna wygrała 4:2 i postawiła wielki krok na drodze do najlepszej czwórki rozgrywek. – Myślę, że nie warto komentować plotek, które nie mają absolutnie żadnego pokrycia w rzeczywistości – stwierdził chłodno Bielsa.
Niewykluczone, że do końca obecnego sezonu rolę pierwszego szkoleniowca Interu będzie pełnił Andrea Stramaccioni, który jeszcze niedawno trenował piłkarzy Primavery.