Wciąż nie wiadomo, gdzie w przyszłym sezonie będzie występował Dudu Biton. Wypożyczony do Wisły Kraków z belgijskiego Charleroi chciałby zostać w Polsce, ale wie, że nie wszystko w tej sprawie zależy od jego woli.
Biton strzelił już w tym sezonie ligowym już 14 bramek dla „Białej Gwiazdy” i chyba nikt nie ma wątpliwości, że klub chciałby go zatrzymać na dłużej w Krakowie. Problemem są jednak pieniądze. Reprezentant Izraela jest jedynie wypożyczony do Wisły, a za jego definitywne wykupienie z Charleroi należy zapłacić 1,6 miliona euro. Ciężko przypuszczać, by mistrzów Polski było stać na taki wydatek.
– Najlepsza opcja to wykupienie mnie przez Wisłę. Polubiłem ten klub, kibiców, w Krakowie czuję się jak w domu. W Charleroi też było mi dobrze, ale to Wisła co roku walczy o mistrzostwo swojego kraju i regularnie występuje w europejskich pucharach – powiedział Biton.
Zapytany o wysoką kwotę odstępnego i ewentualnego wykupienie go przez Wisłę, odpowiedział. – Nic to nie mogę poradzić. Mam udowadniać na boisku, że jestem wart tych pieniędzy. Będę szczęśliwy, jak Wisła mnie kupi – zakończył.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.