Ostatnie kilkanaście tygodni nie było łatwe dla Dudu Bitona, napastnika Wisły Kraków. Trener Kazimierz Moskal nie stawiał na niego zbyt często, dlatego przyjście do klubu Michała Probierza może być dla izraelskiego napastnika niczym powiew świeżego powietrza.
Moskal preferował ustawienie z jednym napastnikiem i przeważnie był nim Cwetan Genkow. Probierz już w pierwszym meczu z Lechią Gdańsk postanowił zaryzykować i desygnował do gry dwóch snajperów. Jak się okazało, zmiana ustawienia przyniosła bardzo dobre owoce i pokazała, że współpraca Bitona i Genkowa jest możliwa.
– Trener robi wrażenie agresywnego, ale dobrze nas zmotywował do tego meczu. Dodał nam pewności siebie, bo czuło się, że w nas wierzy. W Gdańsku widzieliście Wisłę walczącą i to też jego zasługa. Uważam, że mamy z nim szansę na lepsze wyniki niż dotychczasowe – powiedział Biton.
Najlepszy strzelec „Białej Gwiazdy” dał jasno do zrozumienia, że podejście Probierza do prowadzenia zespołu, jest całkiem inne od tego jakie prezentował Kazimierz Moskal. – Nowe podejście. Dużo z nami rozmawiał przez dwa dni, długo nas motywował na odprawach. To gdzieś wyszło w Gdańsku. Nie powiedziałbym, że mecz Lechii z Wisłą był wielkim widowiskiem czy stał na wysokim poziomie. Nie, ale to była Wisła – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.