Przejdź do treści
Bitwa o Paryż, czyli ostatni akt Euro 2016

Ligi w Europie Świat

Bitwa o Paryż, czyli ostatni akt Euro 2016

Miesiąc wielkich piłkarskich emocji minął niczym z bicza strzelił. 50 emocjonujących spotkań, mnóstwo pięknych goli i wszystko to będzie miało swój finał w późny niedzielny wieczór. W meczu, który zadecyduje o tym, kto zostanie triumfatorem Euro 2016, Francuzi zmierzą się na podparyskim Stade de France z Portugalczykami. Jedno jest pewne, Stary Kontynent po ośmiu latach dominacji Hiszpanów, w końcu będzie miał nowego mistrza.

Francuzi chcą wygrać turniej w swojej ojczyźnie (foto: Ł.Skwiot)

Klamka zapadła? Ajax Amsterdam nie chce sprzedawać Arkadiusza Milika – KLIKNIJ!

Zdecydowanie łatwiejszą i mniej wyboistą drogą do finału mieli gospodarze turnieju, którzy na pierwsze schody natrafili dopiero w meczu półfinałowym, kiedy to musieli się mierzyć z Niemcami. Warto jednak dodać, że po tych schodach wspinali się jedynie przed pierwsze 45 minut, ponieważ później podopieczni Joachima Loewa mocno spuścili z tonu i nie byli już w stanie dogonić rozpędzonych Francuzów. Na wcześniejszych etapach Trójkolorowi nie musieli się aż tak napocić. W grupie pokonali Rumunów i Albańczyków, a także podzielili się punktami ze Szwajcarami. Nie można jednak powiedzieć, by którykolwiek z tych rywali był jakimś specjalnie wymagającym, kimś, kto na poważnie przetestuje realne możliwości piłkarzy Didiera Deschampsa.


W fazie pucharowej Francuzi mieli przez pewien czas problem z walecznymi Irlandczykami, ale kiedy w drugiej połowie Olivier Giroud i Antoine Griezmann wrzucili piąty bieg, z piłkarzy spod znaku Zielonej Koniczyny nie było czego zbierać. Oczywiście, pojawiały się głosy, że gra gospodarzy nie jest przekonująca, że jest mało efektowna i trudno ich upatrywać w gronie faworytów do tytułu. Deschamps niewiele sobie z tego robił, a kiedy jego drużyna rozbiła w ćwierćfinale Islandię (5:2), a następnie odprawiła z kwitkiem Niemców (2:0), nad Loarą i Sekwaną uwierzyli, że francuski futbol ponownie może być na szczycie.

Jeśli zaś chodzi o Portugalczyków, to oni awansowali do finału raczej wbrew prognozom praktycznie wszystkich fachowców. W grupie nie udało się im wygrać ani jednego spotkania i znaleźli się w kolejnej rundzie dzięki trzem remisom. Po takich wynikach i raczej słabiutkiej grze, wydawało się, że 1/8 finału będzie szczytem marzeń piłkarzy Fernando Santosa, tym bardziej, że na ich drodze stanęli Chorwaci, których po trzech pierwszych meczach wielu widziało już z medalami na szyi. Jeszcze raz się jednak okazało, że papierowe spekulacje, a boiskowe realia to dwie różne sprawy. Portugalczycy wytrącili bowiem rywalom z rąk wszystkie argumenty i chociaż nie rzucili swoją grą na kolana, to jednak niespodziewanie odprawili Plavich z kwitkiem i awansowali do najlepszej „ósemki”.

Na tym etapie ich przeciwnikiem byli już Polacy i znowu wydawało się, że to w podopiecznych Adama Nawałki należy szukać faworytów do przejścia dalej. W tym przekonaniu utwierdził szybko strzelony przez Roberta Lewandowskiego gol, jednak po końcowym gwizdku i serii rzutów karnych, to Portugalczycy mogli się cieszyć i szykować na kolejny mecz. Dziennikarze i kibice gromili Ronaldo i spółkę za nudną i mało efektowną grę, jednak Santos odpierał zarzuty, broniąc się kolejnymi wygranymi i awansami. Z takimi argumentami trudno dyskutować.




– Jeśli uprawiasz sport dla zabawy, to faktycznie może w tym wszystkim chodzić o piękno. Kiedy jednak jesteś zawodowcem, to zawsze patrzysz na końcowy efekt. Zwyciężanie, tylko to ma znaczenie – powiedział Santos.

– Ludzie mogą myśleć co tylko chcą, fakty są takie, że w niedzielny wieczór zagramy z Francją w finale Euro. Chciałbym, żeby po tym meczu ponownie mówili, że nie zasłużyliśmy, że zagraliśmy brzydko, że wygraliśmy, ale zwycięstwo nam się nie należało. Bardzo bym tego chciał. Byłbym niezmiernie szczęśliwy – dodał selekcjoner Portugalczyków.


Lekceważeni Portugalczycy także marzą o złocie (foto: Ł.Skwiot)


W finale będziemy więc świadkami dwóch piłkarskich filozofii. Futbolu „na tak”, niezwykle ofensywnego i efektownego pokazu gry ze strony Francuzów, a także piłki szarpanej, pełnej taktycznego wyrachowania w wykonaniu Portugalczyków. Trójkolorowi liczy na swoje super trio, czyli Antoine’a Griezmanna, Oliviera Giroud i Dimirtiego Payeta, którzy łącznie mają na swoim koncie aż dwanaście goli, natomiast Selecao po raz kolejny chcą zobaczyć błysk geniuszu Cristiano Ronaldo, który mając swój dzień, może w pojedynkę przesądzić o losach spotkania. Ten medal ma jednak dwie strony, ponieważ słabsza postawa gwiazdora Realu Madryt odciska swoje piętno na całej reprezentacji, wprowadzając w jej szeregi frustrację i nerwowość.

O co chodzi z „cieszynką” Griezmanna? – KLIKNIJ!


Warto w tym miejscu przypomnieć, ze Francuzi dwukrotnie wygrywali mistrzostwa Europy i za każdym razem razem na ich drodze stawali właśnie Portugalczycy. W 1984 roku miało to miejsce w półfinale, który rozstrzygnął się dopiero po dogrywce i podobnie było szesnaście lat później, kiedy obie drużyny ponownie spotkały się ze sobą w 1/2 finału, tym razem Euro 2000. Wtedy znowu lepsi okazali się piłkarze z Francji i raz jeszcze miało to miejsce po niezwykle dramatycznej dogrywce.

Przypomnijmy sobie te spotkania.






Portugalczycy ewidentnie przystąpią do niedzielnego finału w roli outsidera. Przemawia za tym forma obu drużyn, ale także historia. Wystarczy rzut oka na ostatnich dziesięć starć na linii Francja – Portugalia, by przekonać się, że drużyna z Półwyspu Iberyjskiego doznała aż dziesięciu porażek. O przełamanie tak złej passy będzie niezwykle trudno w meczu o tak dużą stawkę.

– Pokonaliśmy w półfinale Niemców i zrobiliśmy ogromy krok do przodu, ale ten najważniejszy będziemy musieli postawić w niedzielę – powiedział podczas przedmeczowej konferencji Didier Deschamps, który zna smak mistrzostwa Europy. Drużyna, której był kapitanem wygrała turniej w 2000 roku i po szesnastu latach ma okazję powtórzyć to osiągnięcie, jednak już z Deschampsem w roli selekcjonera.

– Wszystko to co udało nam się do tej pory osiągnąć oraz fakt, że jesteśmy gospodarzami Euro, na pewno doda nam wiatru w żagle podczas finału. W czasach, kiedy nasz kraj dotknęło wiele nieszczęść (głośne zamachy terrorystyczne), chcemy żeby ludzie mogli na chwilę zapomnieć o tych problemach. Chcemy im dać trochę radości – dodał.






Grzegorz Garbacik




Końcowe odliczanie czas zacząć (foto: UEFA)



***

10 lipca (Paryż)

PORTUGALIA – FRANCJA (21:00)

Przypuszczalne składy:

Portugalia: Rui Patricio – Raphael Guerreiro, Rui Fonte, Pepe, Cedir Soares – Joao Mario, William Carvalho, Renato Sanches – Cristiano Ronaldo, Nani

Francja: Hugo Lloris – Patrice Evra, Laurent Koscielny, Samuel Umtiti, Bacary Sagna – Blaise Matuidi, Paul Pogba – Dimitri Payet, Antoine Griezmann, Moussa Sissoko – Olivier Giroud

Sędzia: Mark Clattenburg (Anglia)

Typ PN.pl: 0:2

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Ligi w Europie Świat

Debiut Roberta Lewandowskiego przełożony! Oficjalny komunikat

Robert Lewandowski miał w nocy z czwartku na piątek po raz pierwszy zagrać dla Chicago Fire. Nagłe wieści przerwały realizację tego scenariusza!

Robert Lewandowski seen during Robert Lewandowski and Chicago Fire press conference, PK, Pressekonferenz Martin Murillo/Ball Raw Images Loule Estadio Algarve Portugal Copyright: xMartinxMurillox martinmurillo_chicago_lewandowski_conference_2627-2
2026.07.14 Chicago
pilka nozna MLS
Prezentacja Roberta Lewandowskiego w barwach Chicago Fire
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

To może być koniec Majeckiego w Monaco. Jest nowy faworyt do transferu

Po kilku latach we Francji Radosław Majecki może zmienić otoczenie. Na horyzoncie pojawił się konkretny klub.

01 Radoslaw MAJECKI (sb29) during the Ligue 1 McDonald's match between Lorient and Brest at Stade du Moustoir on October 19, 2025 in Lorient, France. (Photo by Loic Baratoux/FEP/Icon Sport/Sipa USA)
2025.10.19 Lorient
pilka nozna liga francuska
FC Lorient - Stade Brest
Foto Icon Sport/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Lewandowski wprost o wyjeździe z Europy. „Nie wyobrażałem sobie tego”

Robert Lewandowski jest już piłkarzem Chicago Fire. Napastnik zdradził, dlaczego nie wybrał oferty ze Starego Kontynentu.

Robert Lewandowski seen during Robert Lewandowski and Chicago Fire press conference, PK, Pressekonferenz Martin Murillo/Ball Raw Images Loule Estadio Algarve Portugal Copyright: xMartinxMurillox martinmurillo_chicago_lewandowski_conference_2627-2
2026.07.14 Chicago
pilka nozna MLS
Prezentacja Roberta Lewandowskiego w barwach Chicago Fire
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Trener Chicago Fire o Lewandowskim: „Wywrze natychmiastowy wpływ na zespół”

Robert Lewandowski udał się do Chicago, gdzie we wtorek odbył pierwszą jednostkę treningową z nowym zespołem, a o 20.30 odbędzie się konferencja prasowa z jego udziałem.

Robert Lewandowski of FC Barcelona during the UEFA Champions League match, Quarter-Finals, second leg, between Atletico de Madrid and FC Barcelona played at Riyadh Metropolitano Stadium on April 14, 2026 in Madrid. (Photo by Cesar Cebolla / PRESSINPHOTO)
2026.04.14 Madryt
pilka nozna Liga Mistrzow
Atletico Madryt - FC Barcelona
Foto pressinphoto/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Kapitan Chicago Fire wypowiedział się o Lewandowskim. „Jestem podekscytowany”

Robert Lewandowski udał się do Stanów Zjednoczonych, gdzie będzie kontynuował karierę po odejściu z FC Barcelony. Podekscytowania z możliwości z polskim snajperem nie ukrywa kapitan Chicago Fire, Jack Elliott.

2026.06.03, Warszawa, mecz towarzyski Polska - Nigeria, Polska - Nigeria, 
N/z Robert Lewandowski (POL)
Foto Tomasz Jastrzebowski / Foto Olimpik / PressFocus

***

2026.06.03, Warsaw, friendly match Poland vs Nigeria, Polska - Nigeria
Robert Lewandowski (POL)
Credit: Tomasz Jastrzebowski / Foto Olimpik / PressFocus
Czytaj więcej