Profesjonalną karierę postanowił zakończyć Krzysztof Bizacki. 40-latek uznał, że to najwyższa pora, ale wciąż będzie związany z GKS-em Tychy.
– Kiedyś ten moment musiał nastąpić i trzeba się z tym pogodzić. Taka jest kolej rzeczy i absolutnie nie mogę mieć do nikogo żalu. Mógłbym być rozgoryczony, gdyby to się stało pięć lat temu. Ale nie w momencie, w którym skończyłem już „czterdziestkę”! Czas oddać miejsce młodszym zawodnikom – przyznał Bizacki.
– Zawsze chciałem skończyć swoją profesjonalną karierę w GKS Tychy. Wróciłem tutaj w 2008 roku, wywalczyliśmy awanse do II i I ligi. To było coś pięknego! Teraz zawieszam buty na kołku, chociaż będę zgłoszony do drużyny rezerwowej GKS. Będę się również pojawiał na meczach oldbojów GKS Tychy, dostałem także zaproszenie do reprezentacji Śląska. Nudzić się więc nie będę – podkreślił Bizacki.
40-latek ma wyszukiwać zdolnych graczy dla GKS-u w niższych ligach.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.