Blamaż Liverpoolu na Anfield, pierwsza wygrana QPR w sezonie!
Aston Villa miała być dla piłkarzy Liverpool trudnym przeciwnikiem, ale chyba najwięksi pesymiści w gronie fanów The Reds nie spodziewali się takiej kompromitacji. Drużyna prowadzona przez Brendana Rodgersa przegrała na Anfield 1:3 i na dobre pogrążyła się w ligowym marazmie.
Gol Stevena Gerrard był jedynie trafieniem na otarcie łez
Niekwestionowanym bohaterem Aston Villi był utalentowany Belg Christian Benteke, który niemal w pojedynkę ograł Liverpool. Napastnik The Villans strzelił dwa gole, a przy jednym zaliczył kapitalną asystę, kiedy to odegrał piłkę piętą do Andreasa Weimanna. Gospodarze grali z kolei chaotycznie i bez pomysłu, a niemal każda ich akcja ofensywna rozbijała się o mur defensywny rywali. Nic więc dziwnego, że zawodników Liverpool po końcowym gwizdku żegnały gwizdy zamiast zwyczajowego „You’ll Never Walk Alone”.
Swoje zrobili natomiast podopieczni Sir Aleksa Fergusona, którzy na Old Trafford bez większych problemów pokonali Sunderland AFC 3:1. Przewaga gospodarzy ani przez moment nie podlegała dyskusji i po niespełna 20 minutach i trafieniach Robina van Persie oraz Toma Cleverleya było wiadomo, że trzy punkty zostaną w Teatrze Marzeń. W drugiej połowie kolejnego gola dla Czerwonych Diabłów dołożył Wayne Rooney, a honor gości uratował rezerwowy Fraizer Campbell, który jest notabene wychowankiem Manchesteru United.
Do ważnego wydarzenia doszło na Loftus Road, gdzie Queens Park Rangers odniosło swoje pierwsze zwycięstwo w obecnym sezonie i rozpoczęło walkę o zachowanie ligowego bytu. Bohaterem drużyny prowadzonej od niedawna przez Harry’ego Redknapp został Adel Taarabt, który strzelił w starciu z Fulham FC dwa gole.
Dziesiąty mecz bez porażki w Premier League zaliczył za to Chris Houghton i jego Norwich City. Popularne Kanarki pokonały na Carrow Road Wigan Athletic 2:1 po golach Anthony’ego Pilkingtona i Wesa Hoolahana. Honorową bramkę dla Atletów strzelił Shaun Maloney.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.