AC Milan przegrał u siebie z Benevento 0:1 w spotkaniu 34. kolejki Serie A, co we Włoszech zostało uznane za kompromitację osiemnastokrotnego mistrza kraju.
Jeszcze tydzień temu Benevento nie miało na koncie żadnego punktu w Serie A zdobytego poza własnym stadionem. W ubiegłą niedzielę zremisowali 2:2 z Sassuolo i zdobyli premierowe oczko. Debiutant w Serie A na kolejne czekał tylko sześć dni – w sobotę ograł AC Milan 1:0.
„Czarownice” jedynego gola strzeliły w 29. minucie, gdy Pietro Iemmello z olimpijskim spokojem wygrał pojedynek z GianluigimDonnarummą. Asystę przy trafieniu włoskiego napastnika zaliczył Nicolas Viola, najlepszy obok ChristianaPuggioniego (bramkarza Benevento) zawodnik meczu.
Benevento wyrasta więc na zmorę Milanu. Rossoneri są zaledwie jedną z dwóch drużyn, które zagrały z Benevento w Serie A, ale nigdy z „Czarownicami” nie wygrały. Drugą jest Chievo Werona, które będzie mogło poprawić swój bilans w domowym meczu 20 maja. Pozostałe 17 drużyn w Serie A przynajmniej raz pokonało beniaminka. Dokonały tego nawet Hellas Werona, Crotone czy SPAL, a nie udało się Milanowi. I to pomimo faktu, iż od 80. minuty grał z przewagą jednego zawodnika. Wówczas z boiska za drugą żółtą kartkę został wyrzucony Chiekh Diabate, który na murawie pojawił się niespełna 20 minut wcześniej.
Milan ma złe wspomnienia także z Benewentu. Teraz został pierwszym zespołem, który przegrał u siebie z „Czarownicami” w Serie A, zaś w grudniu zremisował z nimi 2:2. Był to pierwszy punkt dla Benevento w historii Serie A, w dodatku zdobyty po golu bramkarza Alberto Brignolego w doliczonym czasie gry.
Sobotnia porażka z Benevento była szóstym kolejnym meczem Milanu bez zwycięstwa. Niemal niemożliwy jest już awans rossonerich do Ligi Mistrzów. Zajmują obecnie szóste miejsce w tabeli, a po niedzielnych meczach mogą spaść za Atalantę Bergamo i Sampdorię Genua. Benevento wciąż jest ostatnie, a do bezpiecznych miejsc traci 12 punktów.