W piątek Górnik Zabrze podejmie Podbeskidzie Bielsko-Biała. W obydwu klubach występował w przeszłości Błażej Radler, obecnie gracz Pogoni Szczecin. – Ściskam kciuki za Górnik – powiedział nasz rozmówca.
– Już dzisiaj Podbeskidzie Bielsko-Biała zagra z Górnikiem Zabrze w spotkaniu inaugurującym zmagania w ramach 13. Kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Jakie są pana przewidywania dotyczącego tego meczu? Błażej Radler: – Myślę, że wynik będzie oscylował wokół remisu i tak to się może zakończyć.
– Podbeskidzie przed kilkoma dniami ograło na wyjeździe Wisłę Kraków, natomiast Górnik w tym sezonie na wyjeździe jeszcze nie wygrał. Czy to może mieć wpływ na przebieg meczu? B.R: – Na pewno. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że Podbeskidzie nieco lepiej w tym sezonie prezentuje się na wyjazdach. Grają tam na większym luzie. Myślę, że w Zabrzu wszyscy są jednak bardzo mocno zmobilizowani na ten mecz. To w końcu takie nasze małe derby.
– Spędził Pan w Zabrzu wiele sezonów, jednak zaliczył także epizod w Podbeskidziu. Rozumiem, że w dzisiejszym meczu będzie Pan jednak za Górnikiem? B.R: – Oczywiście. Grałem w Górniku przez wiele lat i czuje się niemal wychowankiem tego klubu. To dla nas takie małe derby i będę w nich kibicował zabrzanom.
– Jak Pan oceni sytuację wewnętrzną Górnika. Ostatnim czasy było wiele zawirowań wokół trenera Adama Nawałki. Wiele mówiło się o tym, że jego pozycja jest zagrożona. B.R: – Tak, śledziłem bardzo dokładnie to, co się działo ostatnio w Górniku. Cieszę się, że zarząd klubu dał mu kredyt zaufania i pozwolił dalej pracować z zespołem. Myślę, że to dobry trener wyciągnie Górnik z dołka. Każdej drużynie w sezonie zdarza się gorszy czas. Górnik na początku rozgrywek niemal zmiótł z powierzchni ziemi Lecha, ale teraz musi się uporać z kryzysem. Wierzę jednak, że to przełamanie w końcu nastąpi.
– Jeśli miałby Pan porównać potencjał obu zespołów w poszczególnych formacjach Kto Pana zdaniem dysponuje obecnie mocniejszym składem? Zacznijmy od defensywy. B.R: – Jeśli chodzi o blok obronny to zdecydowanie wyżej oceniam Górnika. Grają tam bardzo doświadczeni zawodnicy i co najważniejsze są to Polacy, co bez dwóch zdań ma wpływ na komunikację na boisku. Pod tym względem Górnik ma przewagę.
– Potencjał ofensywy. Czy tu także wyżej ceni Pan zabrzan, czy może jednak Podbeskidzie? B.R: – W tej formacji chyba jednak nieco więcej punktów przyznałbym Góralom. Mają oni w ataku parę dwóch bardzo dobrych napastników. Robert Demjan i Adam Cieśliński grają ze sobą już bardzo długo i to jest ich niewątpliwy atut. Górnikowi brakuje zaś obecnie rasowego snajpera. Mają co prawda Nakoulmę, jednak w moim przekonaniu ich potencjał z przodu jest mniejszy niż w Podbeskidziu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.