O szczęściu w nieszczęściu może mówić pomocnik Polonii Bytom Daniel Pietrycha. Piłkarz miał wypadek samochodowy, po którym trafił do szpitala. Jego życiu i zdrowi nie grozi niebezpieczeństwo.
Pietrycha zasłabł za kierownicą swojego auta i uderzył w słup. – Jak widzę, że dzwoni do mnie masażysta, to mi skóra cierpnie. Wydawało mi się, że wszystko jest już w miarę opanowane, a tu w poniedziałek dostaję informację, że Daniel Pietrycha miał wypadek – komentował całą sprawę opiekun Polonii Jacek Trzeciak.
– Sprawa jest poważna, bo zemdlał za kierownicą w trakcie prowadzenia auta. Rozmawiałem z nim i mówił, że niewiele zabrakło do tragedii. Uderzył tylko w słup, ale tuż obok była grupa ludzi. Jemu samemu na szczęście nic poważnego się nie stało. Nic jednak nie dzieje się bez przyczyny. Daniel trafił więc na obserwację neurologiczną do szpitala – dodał.
Pietrycha na pewno nie zagra w najbliższym meczu ligowym swojej drużyny z Cracovią.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.