Kazimierz Moskal, szkoleniowiec Wisły Kraków ma nie lada orzech do zgryzienia. Jego drużynę czeka w tym tygodniu walka o awans do 1/16 finału Ligi Europy, jednak sytuacja kadrowa „Białej Gwiazdy” przed tym bojem jest więcej niż nieciekawa.
Problemy mistrzów Polski dotyczą głównie formacji obronnej. Z powodu rozmaitych kontuzji, poza składem Wisły znajdują się obecnie Kew Jaliens, Osman Chavez, Michał Czekaj, Michael Lamey i Dragan Paljić. Do tego grona w poniedziałek dołączył Marko Jovanović, na którego Moskal bardzo liczył w kontekście spotkania z Twente Enschede.
– Już po kilku minutach poczułem ból w przywodzicielu. Narastał, sprawiał mi dyskomfort i w przerwie zgłosiłem to trenerowi. Zostałem na boisku, bo jeszcze większy problem miał Michael Lamey – wyznał Jovanović.
W obliczu tak wielkich kłopotów kadrowych Moskal może postawić na wariant z trzema obrońcami lub przesunąć do formacji defensywnej Cezarego Wilka.
GG, Piłka Nożna źr. Przegląd Sportowy / Wisła Kraków
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.