Zawodnik Wisły Kraków Rafał Boguski, asystował przy pierwszej z dwóch bramek Łukasza Garguły w wygranym 2:1 spotkaniu z Ruchem Chorzów.
– Trener już w tygodniu mi mówił, że mogę usiąść na ławce i wejść w drugiej połowie na podmęczonego przeciwnika, żeby pomóc w przodzie. Można powiedzieć, że ta taktyka się sprawdziła. Takie miałem zadanie, żeby wejść i wspomóc kolegów w ofensywie. Fajnie, że się to udało. Założenia mieliśmy takie, żeby na początku zaatakować Ruch wysoko i to się od początku nam udawało. Potem wiadomo, że przez cały mecz nie można pressować rywala i trzeba było też troszkę się cofnąć. Ruch wtedy przejął inicjatywę i to oni stwarzali zagrożenie pod naszą bramką. Dobrze, że złapaliśmy drugi oddech i w drugiej połowie to my kontrolowaliśmy grę. Dla nas najważniejsze są trzy punkty. Ważne, że zdobywamy kolejne punkty, że udało nam się wygrać drugi mecz z rzędu. Cieszymy się z każdej zdobyczy, szczególnie w ciężkim meczu wyjazdowym. Jasne, że w naszej grze są jeszcze mankamenty, ale na pewno nabierzemy pewności siebie i w kolejnych spotkaniach nasza gra będzie wyglądała dobrze – powiedział piłkarz.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.