Jednym z największych wygranych pierwszej kolejki ekstraklasy okazał się Fabian Pawela, który dla Podbeskidzia strzelił gola już w 20 sekundzie meczu z Jagiellonią. Równie szybko mógł się stać największym przegranym, bo z boiska znoszony był z podejrzeniem zerwania więzadeł.
Okazuje się jednak, że to, co wyglądało fatalnie, nie jest tak straszne w rzeczywistości i Pawela będzie mógł niedługo wznowić treningi.
– Nie jest tak źle, jak mogło być. Nic nie zostało zerwane, tylko ponaciągane. Z każdym dniem czuję się coraz lepiej i czas pracuje na moją korzyść. Przy nagłych, niekontrolowanych ruchach odczuwam jeszcze ból, ale z dnia na dzień on ustępuje. Jeżeli wszystko będzie dobrze, to od początku przyszłego tygodnia będę mógł wznowić normalne treningi – podkreśla napastnik.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.