Bohater Legii zabrał głos. „Nigdzie się nie wybieram”
Po dramatycznym meczu rewanżowym w II rundzie eliminacji Ligi Europy, Legia Warszawa pokonała Banika Ostrawa 2:1. Bohaterem Wojskowych znów okazał się Jean-Pierre Nsame.
Przed tygodniem, gol Kameruńczyka dał Legii cenny remis w Ostrawie. Teraz, 32-letni atakujący wyrównał stan rywalizacji zaraz na początku drugiej połowy. – Kluczem było granie swojego futbolu, trzymanie się taktyki, kontrola meczu i tworzenie akcji. W drugiej połowie dominowaliśmy, 80% gry w posiadaniu. To jest klucz i tego będziemy się trzymać – przyznał Jean-Pierre Nsame w rozmowie z portalem legia.net.
Nsame mógł zresztą w Warszawie jeszcze raz wpisać się na listę strzelców. Jego trafienie z 40. minuty nie zostało jednak uznane ze względu na pozycję spaloną. – Nie myślałem za wiele po anulowanych golach. Dalej grałem swoje i starałem się wypracowywać akcje dla moich kolegów – podkreślił.
Za dobrą postawę, kameruński napastnik został nagrodzony najlepiej jak tylko można – gromkimi brawami od kibiców Legii, gdy w 81. minucie schodził z boiska. – To było dla mnie emocjonalne przeżycie, by schodzić przy owacji kibiców. Wiem, że miałem swoje trudności. Wiem, że czasem w piłce nie jest łatwo. Nie mam żalu do kibiców czy Goncalo Feio za to, co było w przeszłości. Tak jak mówię, było to dla mnie emocjonalne przeżycie, by schodzić przy takiej owacji. Nigdy wcześniej tutaj tego nie doświadczyłem. Takie momenty przypominają mi, dlaczego gram w piłkę. Chcę podziękować fanom za to, że dali mi moc – wyznał.
Po meczu, zakomunikował bowiem jakie ma plany dotyczące swojej najbliższej przyszłości: – Nigdzie się nie wybieram. Chcę tu zostać, by kontynuować swoją pracę i wypełniać zadania trenera. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość.
Roma z ważnym zwycięstem! TOP 8 coraz bliżej [WIDEO]
Rzymianie w starciu 7. kolejki fazy ligowej Ligi Europy pokonali VfB Stuttgart 2:0. Dubletem na wagę trzech punktów i przyblizenia się do TOP 8 popisał się Niccolo Pisilli.
Remis Porto w Lidze Europy! Jakub Kiwior z asystą!
FC Porto zremisowało swój drugi mecz w tej edycji Ligi Europy. Viktoria Pilzno przez bardzo długi czas prowadziła, ale Portugalczycy wyrównali w ostatniej chwili.
Jean-Pierre Nsame dochodzi do formy !