Furorę w ostatnich meczach Ekstraklasy robi Edgar Cani. Do Polonii Warszawa albańskiego snajpera polecił Zbigniew Boniek. – Ja byłem o niego spokojny – przyznał były reprezentant Polski.
Początkowo Cani nieco zawodził. Jednak w ostatnich dwóch meczach Albańczyk strzelił pięć goli. – Mogę się pomylić co do taktyki, ale nie pomylę się w ocenie talentu piłkarza. Przeprowadziłem wiele rozmów z ludźmi, którzy go znali i widzieli w akcji, więc wiedziałem, co potrafi. I mierziło mnie, że w Polsce zaczęto krytykować Caniego, zanim jeszcze kopnął piłkę. Zdziwiłem się również, że negatywnie wyraził się o nim Włodek Lubański – powiedział Boniek.
Albańczyk staje się czołowym zawodnikiem Polonii, ale wcale nie pobiera najwięcej z kasy klubowej stołecznego klubu. – On zarabia 1/3 tego, co miał Smolarek. Zresztą, do dziś w Polonii są piłkarze, którzy zarabiają pewnie z pięć razy więcej od niego. Na Canim prezes Wojciechowski nie stracił – zaznaczył Boniek.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.