Prezes
PZPN Zbigniew Boniek jest od kilku miesięcy, z urzędu, głównym
rozgrywającym w polskim futbolu. Nie dziwne zatem, że interesuje
się nie tylko wykorzystaniem wizerunku kadrowiczów w reklamach
sponsorów związku, ale i grą reprezentacji. Jak ten były piłkarz
i szkoleniowiec klubów z Serie A zapatruje się na występy Roberta
Lewandowskiego w reprezentacji Polski i perspektywy rysujące się
przed drużyną prowadzoną przez Waldemara Fornalika?
– Po
meczu z Danią trudno się smucić, gdy wreszcie udało się wygrać
z zespołem z czołowej trzydziestki światowego rankingu – mówi
„PN” Boniek. – Są jednak plusy wynikające z tej
potyczki, ale są i minusy. Założenia przed meczem były takie, aby
zagrać na zero z tyłu, a akurat to się nie powiodło
– Skoro
powiódł się eksperyment Waldemara Fornalika, który na drugą
połowę w Gdańsku wystawił dwóch ofensywnych pomocników i tylko
jednego defensywnego, to może do duetu rozgrywających w spotkaniu z
Czarnogórą, na pozycję nr 10, powinien zostać wycofany z
pierwszej linii Robert Lewandowski, który osamotniony w ataku jest
bezproduktywny?
– To
ewentualnie decyzja selekcjonera, ale dla mnie Robert jest klasycznym
środkowym napastnikiem, drugiej nawet trochę podobnej dziewiątki
nie mamy. Zresztą ja nie mam zastrzeżeń do gry Lewandowskiego w
meczu z Danią. OK, nie strzelił gola, ale miał udział przy
pierwszej i trzeciej bramce. Zwłaszcza ta premierowa, gdy
zaabsorbował aż dwóch rywali, nie padłaby, gdyby nie brał
udziału w ataku. Nie możemy oczekiwać, że w biało-czerwonej
koszulce będzie tak samo skuteczny jak w Borussii, bo to zupełnie
dwie różne i inaczej grające drużyny.
– A
nie broni pan Roberta na siłę? Piłkarz Boniek dobrze i skutecznie
grał zarówno w Juventusie, jak i reprezentacji Polski.
– I
Lewandowski też będzie skuteczny w kadrze, proszę mi wierzyć.
Spodziewam się zresztą, że już wkrótce.
– Jest
pan optymistą przed meczem z Czarnogórą?
Jestem
realistą. Od początku mówiłem, że jeśli udałoby się awansować
do Rio, sprawilibyśmy ogromną niespodziankę, na którą wciąż są
szanse. W najbliższym spotkaniu eliminacyjnym też nie będziemy
faworytami, ale to nie oznacza, iż nie możemy wygrać. Liczę
zarówno na awans do brazylijskiego mundialu, a jeszcze bardziej do
mistrzostw Europy we Francji w 2016 roku.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.