Do 25 września Zbigniew Boniek ma podjąć ostateczną decyzję, czy będzie kandydował na stanowisko prezesa PZPN. Były napastnik między innymi Juventusu Turyn zdaje sobie sprawę, że na razie nie ma wielkiego poparcia.
– Jestem ostatni w kolejce po głosy baronów. Przede mną są Kosecki, Antkowiak i Nowak, którzy będą ubiegać się o fotel szefa piłkarskiego związku – powiedział Boniek.
Bez odpowiedniego poparcia popularny „Zibi” nie może nawet marzyć o wygraniu wyborów. Dlatego Boniek prawdopodobnie najpierw chce przekonać część piłkarskiego środowiska do swojej kandydatury, a potem dopiero oficjalnie ogłosić decyzję.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.