Arkadiusz Milik tego lata został najdroższym polskim zawodnikiem w historii. Napastnik zasilił SSC Napoli, a kierunek jest to – zdaniem Zbigniewa Bońka – bardzo niewdzięczny.
Arkadiusz Milik w SSC Napoli nie będzie miał łatwo (foto: Łukasz Skwiot)
22-latek wyrobił sobie już markę w Holandii, gdzie zaczynało się dla niego robić za ciasno. Ajax zresztą nie mógł pogardzić ofertą opiewającą na 32 miliony euro. Tym samym Milik przeszedł do SSC Napoli, które ma zamiar rywalizować z Juventusem o miano najlepszej drużyny w Italii.
Wspomniany Boniek, który we Włoszech reprezentował barwy Juventusu i Romy, uważa, że przed młodym napastnikiem sporo pracy. – Milik jest młody, ale w Holandii nie musiał mierzyć się z presją pozaboiskową. Wybrał bardzo ciężki kierunek, chyba nie ma drugiego takiego zespołu na świecie, gdzie wszystko kręci się wokół futbolu – mówi prezes PZPN w rozmowie z neapolitańskim radiem „Kiss Kiss”.
Presja wywierana przez kibiców to jedno, a drugie to fakt, że Milik zastąpił pod Wezuwiuszem króla strzelców Serie A. – Może mieć problemy ze względu na to, że zastępuje Gonzalo Higuaina, najlepiej, żeby w ogóle nie myślał o tych porównaniach – stwierdza Boniek.
W Napoli Milik będzie występował razem z Piotrem Zielińskim. Czy obaj wywalczą sobie miejsce w pierwszym składzie? Na odpowiedź na to pytanie przyjdzie nam poczekać do 21 sierpnia. Wówczas Azzurri zmierzą się w meczu o punkty z Pescarą.