Odpadnięcie polskich zespołów z europejskich pucharów spowodowało, że kibice z kraju nad Wisłą znów musieli przełknąć gorzką pigułę. Niepowodzenie zostało odnotowane także na szczytach władz UEFA…
– W Europie Środkowej wszyscy grali, grają albo będą grać w Champions League, tylko my nie możemy się przebić. Prezydent UEFA śmieje się ze mnie, że nigdy nie awansujemy – mówi Zbigniew Boniek.
– Kiedy cztery lata temu Michel Platini objął to stanowisko, przeprowadził reformę, dzięki czemu cztery, pięć miejsc zarezerwowano dla ekip z naszego regionu, które ostatnią rundę kwalifikacji rozgrywają między sobą. Platini mówił: Zibi, zrobiłem to dla ciebie, a i tak nie możecie awansować. Chyba będę musiał dla Polski wprowadzić dziką kartę – śmieje się Boniek.
Czy popularny „Zibi” wystartuje w październikowych wyborach na prezesa PZPN? – Ryzyko jest ogromne. Prezes PZPN już w momencie objęcia stanowiska musi być przygotowany na odejście – przyznaje Boniek. – Przy tej presji bardzo łatwo jest zawieść oczekiwania. Dlatego powtarzam: na spotkanie z działaczami nie szedłem jako kandydat na szefa związku i nie wyszedłem z niego z deklaracją, że stanę w wyborcze szranki. Poczekamy, zobaczymy – mówi Boniek po spotkaniu z lokalnymi baronami PZPN.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.