Boruc lepszy od Fabiańskiego. Bournemouth wygrywa ze Swansea
Artur Boruc górą w „polskim” starciu na Dean Court! Jego Bournemouth okazało się lepsze od Swansea z Łukaszem Fabiańskim w składzie, wygrywając przed własną publicznością 3:2. Obaj bramkarze nie zaliczyli jednak spektakularnych występów.
Gospodarze wyszli na prowadzenie w 37 minucie spotkania. Łukasz Fabiański niefortunnie odbił piłkę wprost pod nogi Maxa Gradela, a ten strzałem przy dalszym słupku wyprowadził beniaminka na prowadzenie.
Na odpowiedź Łabędzi kibice nie musieli długo czekać. Dwie minuty później Modou Barrow zdecydował się na indywidualną akcję z prawego skrzydła i strzałem przy bliższym słupku pokonał Artura Boruca, doprowadzając do wyrównania.
Po zmianie stron ponownie na prowadzenie wyszli gospodarze. Gradel dograł piłkę do Joshuy Kinga, który huknął w kierunku bramki Swansea, a piłka odbijając się od prawego słupka wylądowała po raz drugi w siatce „Fabiana”.
Jednak i tym razem gospodarze nie nacieszyli się długo z prowadzenia. Gylfi Sigurdsson otrzymał prostopadłe podanie od Modoua Barrow’a i ze spokojem pokonał „Borubara”.
Beniaminek jednak nie składał broni. Na dwanaście minut przed końcem regulaminowego czasu gry Matt Ritche dośrodkował w pole karne, gdzie najwyżej do piłki wyskoczył Steve Cook i mocnym strzałem głową ustalił wynik spotkania na 3:2.
Według statystyk piłkarze Bournemouth oddali cztery celne strzały w tym spotkaniu, a aż trzy z nich wylądowały w siatce. Takie liczby nie mogą wystawiać dobrej noty Fabiańskiemu, który przez portal www.whoscored.com został oceniony na 4,9 (w skali 1-10), co było najgorszą oceną wśród wszystkich zawodników. Z kolei Boruc otrzymał 6,3, co było drugą najgorszą notą zespole Bournemouth.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.