Jako starcie Artura Boruca z Wojciechem Szczęsnym polskie media zapowiadały wtorkowe starcie Southampton FC z Arsenalem Londyn. Mecz był znakomity, miał w sobie pożądaną dramaturgię. Ostatecznie zakończył się wynikiem 2:2.
O dziwo pierwsza połowa toczyła się pod dyktando gospodarzy, którzy Arsenal zdominowali totalnie. Święci prowadzili grę, bardzo długo utrzymywali się przy piłce i można było odnieść wrażenie, że gol dla gospodarzy jest tylko kwestią czasu. I rzeczywiście, w 21.minucie padła pierwsza bramka. Jej autorem był Jose Fonte, który wpakował piłkę do siatki strzałem głową. W tej sytuacji nie popisał się Wojciech Szczęsny, który zaspał i nie ochronił „bliższego słupka”. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie.
Druga część gry rozpoczęła się natomiast od bardzo dobrej postawy gości, którzy do wyrównania doprowadzili już w 47.minucie. Pięknego gola piętą zdobył Olivier Giroud. W 51.minucie było już 1:2. Znakomitym strzałem z okolicy szesnastki popisał się Santi Cazorla. Radość Kanonierów z prowadzenia nie trwała jednak długo. Raptem kilkadziesiąt sekund później gola na 2:2 zdobył Adam Lallana.
Polscy bramkarze – poza zachowaniem Wojciecha Szczęsnego przy pierwszym golu dla gospodarzy – zaliczyli udany mecz. Szczęsny złapał kilka trudnych piłek, raz skrócił kąt i Gallagher nie był w stanie zdobyć gola z najbliższej odległości. Artur Boruc natomiast jeszcze w pierwszej połowie zaliczył jedną fenomenalną interwencję na linii bramkowej. Jeśli więc ktoś wtorkowe „starcie Polaków” wygrał, to był to Boruc.
Arsenal po wtorkowych meczach wciąż plasuje się na szczycie tabeli, jednak nieudany mecz z Southampton może sprawić, że już w środę pozycję lidera zespół Wengera odda w ręce Manchesteru City.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.