Dość nieoczekiwanie podczas wtorkowego treningu warszawskiej Legii na boisku pojawił się Artur Boruc. Były piłkarz Wojskowych, mimo że jest w trakcie poszukiwania nowego klubu, znalazł również czas na szlifowanie formy.
– Skorzystałem z uprzejmości trenerów Legii i przyjechałem na stare śmieci trochę potrenować – tłumaczy Boruc.
Bramkarz przyznaje wprost, że temat Fiorentiny jest już dla niego definitywnie zamknięty. – Skończyła mi się umowa z włoskim klubem i szukam sobie nowego pracodawcy. Muszę być w dobrej formie, dlatego ćwiczę z Legią – tłumaczy liczący na powrót do reprezentacji Polski zawodnik.
Golkiper nie ma sprecyzowanych planów odnośnie nowego pracodawcy. – Interesuje mnie taki klub, gdzie płacą – mówi krótko Boruc.