MarcoRose nie będzie trenerem Borussii Dortmund w sezonie 2022-23. Obie strony rozstały się po zakończeniu rozgrywek, a niemiecki klub rozgląda się za nowym szkoleniowcem.
Wczoraj odbyło się spotkanie najważniejszych osób zarządzających Borussią, na którym podsumowano sezon 2021-22. Szefowie BVB podjęli decyzję i dzisiaj ogłosili, że trener Rose nie będzie pracował pracował w Dortmundzie w kolejnych rozgrywkach.
Ta decyzja szefów BVB wywołała spore zdziwienie. W trakcie minionego sezonu władze klubu wielokrotnie podkreślały, że Rose ma pełne poparcie i będzie pracował w Borussii w kolejnym sezonie. – Ten dzień nie jest dla nas wszystkich łatwy, ponieważ szanujemy się wzajemnie i tak to pozostanie. Po sezonie, który z wielu powodów był dla nas niezadowalający, musieliśmy przyznać, że w wielu obszarach nie rozwinęliśmy maksymalnego potencjału – czytamy w oświadczeniu Hansa-Joachima Watzke na oficjalnej stronie klubowej.
Rose żegna się z Dortmundem po sezonie, w którym zajął drugie miejsce w ligowej tabeli za plecami Bayernu Monachium, ale jego drużyna mocno zawiodła w europejskich pucharach. Najpierw jesienią Borussia odpadła z Ligi Mistrzów, zajmując trzecie miejsce po rywalizacji w grupie z Besiktasem Stambuł, Sportingiem Lizbona oraz Ajaxem Amsterdam, a następnie odpadła z Ligi Europy już na pierwszej przeszkodzie – Rangersach.
Kto poprowadzi BVB w kolejnych rozgrywkach? Na razie klub nie zaprezentował nowego szkoleniowca, ale niemieckie media podają, że nowym trenerem będzie Edin Terzić, który prowadził Borussię wiosną 2021 roku, ale od sezonu 2021-22 objął stanowisko dyrektora technicznego.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.