– Wszyscy widzą, że nasza forma poszła do góry po Pucharze Polski i na pewno jesteśmy mocniejsi niż trzy czy cztery tygodnie temu. Jedziemy do Zabrza pełni optymizmu i będziemy walczyć o trzy punkty – zadeklarował Ariel Borysiuk. We wtorek wieczorem Legia zagra z Górnikiem.
– Ostatnio dwa mecze tam wygraliśmy. Właśnie trzech punktów brakuje nam do Jagiellonii. Wiemy o co mamy walczyć. Do końca sezonu zostało jeszcze pięć spotkań. Wisły już raczej nie przegonimy, ale biorąc pod uwagę, że ten sezon jest dla nas taki sobie to drugie miejsce by nas zadowoliło. Ale łatwo nie będzie, bo Górnik prowadzony przez trenera Nawałkę jest bardzo dobrze ułożonym zespołem. Dzisiaj wieczorem przeanalizujemy sobie słabe i mocne strony Górnika. Trenerzy na pewno odpowiednio nas nastawią – mówił młody pomocnik Legii, która po dwóch kolejnych ligowych zwycięstwach awansowała na trzecie miejsce w tabeli.
Górnik wsławił się tym, że dwie kolejki temu pokonał 2:0 Wisłę i to w dodatku w Krakowie. Potem przegrał 0:2 z Lechem w Poznaniu, ale widać, że możliwości ma spore. Spore możliwości ma także Borysiuk. Świadczy o tym choćby zainteresowanie przedstawicieli włoskich klubów, którzy chętnie widzieliby młodego legionistę u siebie. – Sporo o tym się mówi. Ja chcę skupić się na końcówce sezonu. Mam jeszcze sporo do zrobienia w Legii. Poczekajmy do końca sezonu, wtedy będziemy mogli porozmawiać o konkretach – powiedział ostrożnie zawodnik.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.