Po tym jak poważnej kontuzji nabawił się Manuel Arboleda, opiekun Lecha Poznań Mariusz Rumak na gwałt szuka kogoś, kto wzmocniłby jego blok defensywny. Jak się okazało, pomoc dla szkoleniowca Kolejorza może przyjść z najmniej spodziewanej strony.
„Głos Wielkopolski” donosi bowiem, że na Bułgarską mógłby wrócić wychowanek i były kapitan Lecha Bartosz Bosacki. 37-letni obrońca wciąż formalnie nie zakończył swojej sportowej kariery i gdyby przepracował z drużyną zimowy okres przygotowawczy, to mógłby wrócić na ligowe boiska już podczas rundy wiosennej.
– Wierzę, że Manuel Arboleda będzie w stanie grać wiosną. Takie kontuzje leczy się 3-4 miesiące. Dlatego chodzi raczej o uzupełnienie składu. Nie jest ważne, czy będzie to młody czy doświadczony piłkarz, ale taki, który będzie w stanie zagrać kilka spotkań – powiedział Rumak.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.